The Holy See
back up
Search
riga

PAPIESKA RADA IUSTITIA ET PAX


KOMPENDIUM
NAUKI SPOŁECZNEJ
KOŚCIOŁA

Kielce 2005

JANOWI PAWŁOWI II
NAUCZYCIELOWI NAUKI SPOŁECZNEJ
EWANGELICZNEMU ŚWIADKOWI
SPRAWIEDLIWOŚCI I POKOJU

 

WYKAZ SKRÓTÓW BIBLIJNYCH

Ab Księga Abdiasza
Ag Księga Aggeusza
Am Księga Amosa
Ap Apokalipsa św. Jana
Ba Księga Barucha
Dn Księga Daniela
Dz Dzieje Apostolskie
Ef List do Efezjan
Est Księga Estery
Ez Księga Ezechiela
Ezd Księga Ezdrasza
Flm List do Filemona
Flp List do Filipian
Ga List do Galatów
Ha Księga Habakuka
Hbr List do Hebrajczyków
Hi Księga Hioba
Iz Księga Izajasza
J Ewangelia według św. Jana
1 J Pierwszy List św. Jana
2 J Drugi List św. Jana
3 J Trzeci List św. Jana
Jdt Księga Judyty
Jk List św. Jakuba
Jl Księga Joela
Jon Księga Jonasza
Joz Księga Jozuego
Jr Księga Jeremiasza
Jud List św. Judy
Koh Księga Koheleta (Eklezjastesa)
Kol List do Kolosan
1 Kor Pierwszy List do Koryntian
2 Kor Drugi List do Koryntian
Kpł Księga Kapłańska
1 Krl Pierwsza Księga Królewska
2 Krl Druga Księga Królewska
1 Krn Pierwsza Księga Kronik
2 Krn Druga Księga Kronik
Lb Księga Liczb
Lm Lamentacje
Łk Ewangelia według św. Łukasza
1 Mch Pierwsza Księga Machabejska
2 Mch Druga Księga Machabejska
Mdr Księga Mądrości
Mi Księga Micheasza
Mk Ewangelia według św. Marka
Ml Księga Malachiasza
Mt Ewangelia według św.
Mateusza
Na Księga Nahuma
Ne Księga Nehemiasza
Oz Księga Ozeasza
1 P Pierwszy List św. Piotra
2 P Drugi List św. Piotra
Pnp Pieśń nad Pieśniami
Prz Księga Przysłów
Ps Księga Psalmów
Pwt Księga Powtórzonego Prawa
Rdz Księga Rodzaju
Rt Księga Rut
Rz List do Rzymian
Sdz Księga Sędziów
1 Sm Pierwsza Księga Samuela
2 Sm Druga Księga Samuela
So Księga Sofoniasza
Syr Mądrość Syracha (Eklezjastyk)
Tb Księga Tobiasza
1 Tes Pierwszy List do Tesaloniczan
2 Tes Drugi List do Tesaloniczan
1 Tm Pierwszy List do Tymoteusza
2 Tm Drugi List do Tymoteusza
Tt List do Tytusa
Wj Księga Wyjścia
Za Księga Zachariasza

 

SEKRETARIAT STANU

WATYKAN, 29 czerwca 2004 r.


Nr 559.332


Jego Eminencja, Przewielebny
Ks. Kard. RENATO RAFFAELE MARTINO
Przewodniczący Papieskiej Rady Iustitia et Pax
Watykan


Czcigodny Księże Kardynale,

Na przestrzeni swoich dziejów, a w szczególności w ostatnich stu latach, Kościół nigdy nie rezygnował – zgodnie ze stwierdzeniem Papieża Leona XIII – z wypowiadania „należnego mu słowa” wsprawach życia społecznego. Kontynuując wypracowywanie i aktualizowanie bogatego dziedzictwa katolickiej nauki społecznej, Papież Jan Paweł II opublikował swoje trzy wielkie encykliki – Laborem  exercens, Sollicitudo rei socialis i Centesimus annus, które stanowią w tej dziedzinie znaczący etap myśli katolickiej. W ostatnim czasie wielu biskupów w każdej części świata wniosło swój osobisty wkład w pogłębienie nauczania społecznego Kościoła. To samo uczyniło wielu uczonych ze wszystkich kontynentów.

1. Pożądane okazało się więc podjęcie odpowiednich kroków, zmierzających do opracowania kompendium całego przedmiotu, ukazującego w systematyczny sposób podstawy nauki społecznej Kościoła. Realizacji tej godnej pochwały inicjatywy podjęła się Papieska Rada Iustitia et Pax, poświęcając jej w ostatnich latach wiele intensywnej pracy.

Dlatego też cieszę się bardzo z wydania Kompendium nauki społecznej Kościoła, podzielając z Księdzem Kardynałem radość z ofiarowania go wierzącym i wszystkim ludziom dobrej woli, jako pokarmu sprzyjającego ich wzrostowi ludzkiemu i duchowemu zarówno osobistemu, jak i wspólnotowemu.

2. Dzieło to pokazuje, że nauka społeczna ma również wartość narzędzia ewangelizacji (por. Centesimus annus, 54), ponieważ ukazuje relację osoby ludzkiej i społeczeństwa w świetle Ewangelii. Zasady społecznej nauki Kościoła, które opierają się na prawie naturalnym, zgodnie z wiarą Kościoła, znajdują bowiem potwierdzenie w Ewangelii Chrystusa i czerpią z niej swoją niezaprzeczalną wartość.

Człowiek jest przede wszystkim zaproszony, by w tym świetle odkryć siebie jako byt transcendentny w każdym wymiarze życia, włącznie ze sprawami społecznymi, ekonomicznymi i politycznymi. Wiara doprowadza do pełni znaczenie rodziny, która opierając się na małżeństwie pomiędzy mężczyzną i kobietą, tworzy podstawową, żywotną komórkę społeczeństwa; wiara ukazuje również w pełnym świetle godność pracy, która – jako działalność człowieka zmierzająca do jego realizacji – ma pierwszeństwo przed kapitałem i stanowi tytuł do uczestnictwa w owocach, jakie z niej wynikają.

3. Niniejszy tekst wskazuje również na znaczenie wartości moralnych, odwołujących się do prawa naturalnego, wpisanego w serce każdej istoty ludzkiej. Dlatego też każdy człowiek jest zobowiązany do jego uznania i przestrzegania. Ludzkość domaga się dzisiaj większej sprawiedliwości w podejściu do rozległego zjawiska globalizacji; odczuwa żywe zaniepokojenie problemami ekologicznymi i oczekuje uczciwości w działaniach osób odpowiedzialnych za sprawy publiczne; dostrzega również konieczność ochrony tożsamości narodowej, nie tracąc jednak z pola widzenia drogi prawa i świadomości jedności ludzkiej rodziny. Świat pracy, który za sprawą nowych zdobyczy technologicznych uległ głębokim przemianom, doświadcza wielkiego skoku jakościowego, ale niestety musi też zauważyć istnienie niepewności, nowych form wyzysku, a nawet niewolnictwa, również w samych tzw. społeczeństwach zamożnych. Na różnych obszarach globu poziom dobrobytu wciąż się podnosi, niebezpiecznie rośnie jednak liczba nowych ubogich i z różnych powodów poszerza się rozdźwięk pomiędzy krajami mniej rozwiniętymi i bogatymi. Wolny rynek, proces ekonomiczny mający swoje pozytywne strony, ujawnia jednak swoje ograniczenia. Z drugiej strony Kościół dokonuje fundamentalnego wyboru, opowiada się po stronie ubogich, których otacza szczególną miłością, i tę opcję proponuje wszystkim ludziom dobrej woli.

Wyraźnie zatem widać, że Kościół nie może zaprzestać zabierania głosu na temat res novae, typowych dla współczesnej epoki, ponieważ jego obowiązkiem jest zachęcanie wszystkich do poświęcenia się pracy nad coraz mocniejszym utwierdzaniem się prawdziwej cywilizacji, ukierunkowanej na integralny i solidarny rozwój człowieka.

4. Aktualne problemy kulturalne i społeczne angażują przede wszystkim wiernych świeckich, wezwanych – o czym przypomina Sobór Watykański II – do zajmowania się rzeczami świeckimi i kierowania nimi zgodnie z zamysłem Bożym (por. Lumen Gentium, 31). Dlatego zrozumiałe jest fundamentalne znaczenie formacji świeckich, aby przez świętość swojego życia i moc świadectwa przyczyniali się do postępu ludzkości. Niniejszy dokument ma być dla nich pomocą w ich codziennej misji.

Interesujące jest też zwrócenie uwagi na fakt, że wiele z zebranych tutaj poglądów podzielają również inne Kościoły i wspólnoty chrześcijańskie, a także inne religie. Tekst Kompendium został opracowany w taki sposób, że może być użyteczny nie tylko ad intra, to znaczy dla katolików, ale też ad extra. Istotnie, bracia połączeni z nami przez ten sam Chrzest, wyznawcy innych religii i wszyscy ludzie dobrej woli mogą z niego czerpać natchnienie do płodnej refleksji i wspólny impuls do integralnego rozwoju każdego człowieka, całego człowieka.

5. Ojciec Święty, wyrażając pragnienie, by niniejszy dokument pomagał ludzkości w czynnym poszukiwaniu wspólnego dobra, prosi jednocześnie o Boże błogosławieństwo dla tych, którzy podejmą refleksję nad nauczaniem w nim zawartym. Wypowiadając również moje osobiste życzenie, aby dzieło to odniosło prawdziwy sukces, gratuluję Waszej Eminencji i Współpracownikom Papieskiej Rady Iustitia et Pax wykonanej jakże ważnej pracy i z wielką radością oraz wyrazami najwyższego uszanowania dokument ten zatwierdzam

Oddany w Panu
Kardynał Angelo Sodano
Sekretarz Stanu


 

PRZEDMOWA

 

Bardzo się cieszę, że mogę przedstawić dokument, zatytułowany Kompendium nauki społecznej Kościoła, opracowany, zgodnie z poleceniem Ojca Świętego Jana Pawła II, w celu wyłożenia – w sposób syntetyczny, ale wyczerpujący – nauczania społecznego Kościoła.

Dawanie świadectwa przeobrażania rzeczywistości społecznej mocą Ewangelii przez kobiety i mężczyzn, wiernych Jezusowi Chrystusowi, było zawsze wyzwaniem i jest nim obecnie, na początku trzeciego tysiąclecia ery chrześcijańskiej. Orędzie Jezusa Chrystusa, „dobra nowina” o zbawieniu, miłości, sprawiedliwości i pokoju, nie znajduje łatwego przyjęcia w dzisiejszym świecie, wciąż niszczonym przez wojny, nędzę i różnego rodzaju niesprawiedliwości. Właśnie dlatego człowiek naszych czasów jak nigdy dotąd potrzebuje Ewangelii, potrzebuje wiary, która zbawia, nadziei, która oświeca i miłości, która prawdziwie kocha.

Kościół, doświadczony w człowieczeństwie, w pełnym ufności, a jednocześnie w czynnym oczekiwaniu, wciąż kieruje spojrzenie ku „nowemu niebu” i „nowej ziemi” (2 P 3,13) i nie przestaje wskazywać na nie każdemu człowiekowi, aby pomóc mu w przeżywaniu swojego życia w wymiarze autentycznego sensu. Gloria Dei vivens homo: człowiek żyjący w pełni swoją godnością oddaje chwałę Bogu, który go tą godnością obdarzył.

Lektura tego dokumentu ma przede wszystkim wesprzeć i pobudzić do działania na polu społecznym chrześcijan, szcze gólnie wiernych świeckich, dla których jest to ich naturalne środowisko; całe ich życie powinno stawać się płodnym dziełem ewangelizacyjnym. Każdy wierzący powinien nauczyć się w pierwszym rzędzie posłuszeństwa Panu na mocy wiary, za przykładem św. Piotra: Mistrzu, całą noc pracowaliśmy i nic nie ułowiliśmy. Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci (Łk 5,5). Każdy czytelnik, będący „człowiekiem dobrej woli”, będzie mógł poznać motywy, które przynaglają Kościół do wkraczania ze swoim nauczaniem w obszar problemów społecznych, i racje do podejmowania spotkań, dialogu i współpracy w służbie na rzecz wspólnego dobra.

Mój poprzednik, nieodżałowany czcigodny kardynał François-Xavier Nguyen Van Thuân, mądrze, z wytrwałością i przenikliwością kierował złożoną fazą przygotowawczą tego dokumentu;
niestety, choroba przeszkodziła mu w doprowadzeniu do końca pracy nad jego wydaniem. Dzieło to, które zostało powierzone mnie, a dzisiaj przekazywane jest do rąk czytelników, nosi zatem pieczęć wielkiego świadka krzyża, mocnego w wierze, w ciemnych i strasznych latach przeżywanych przez Wietnam. Wierzę, że przyjmie on naszą wdzięczność za całą jego cenną pracę, przenikniętą miłością i oddaniem, i udzieli błogosławieństwa wszystkim tym, którzy zatrzymają się, by rozważać te stronice.

Proszę o wstawiennictwo św. Józefa, Opiekuna Odkupiciela i Oblubieńca Najświętszej Maryi Dziewicy, Patrona Kościoła powszechnego i ludzkiej pracy, aby ten tekst przyniósł obfite owoce w życiu społecznym jako narzędzie ewangelicznego orędzia, sprawiedliwości i pokoju.

Watykan, 2 kwietnia 2004. Wspomnienie św. Franciszka z Paoli.

KARDYNAŁ RENATO RAFFAELE MARTINO
Przewodniczący

+ GIAMPAOLO CREPALDI
Sekretarz


 

KOMPENDIUM
NAUKI SPOŁECZNEJ
KOŚCIOŁA

WPROWADZENIE
 

HUMANIZM INTEGRALNY I SOLIDARNY

a) U progu trzeciego tysiąclecia

1. Kościół, lud pielgrzymujący, wkracza w trzecie tysiąclecie ery chrześcijańskiej, prowadzony przez Chrystusa, „Wielkiego Pasterza” (Hbr 13,20): On jest „Świętą Bramą” (por. J 10,9), przez którą przeszliśmy podczas Wielkiego Jubileuszu Roku 20001. Jezus Chrystus jest drogą, prawdą i życiem (por. J 14,6). Kontemplując oblicze Pana, utwierdzamy naszą wiarę i nadzieję pokładaną w Nim, jedynym Zbawicielu i celu historii.

Kościół nieustannie zwraca się do wszystkich ludów i narodów, gdyż człowiek otrzymuje zbawienie jedynie w imię Chrystusa. Zbawienie, które Pan Jezus uzyskał „za wielką cenę” (1 Kor 6,20; por. 1 P 1,18-19), urzeczywistnia się w nowym życiu, czekającym sprawiedliwych po śmierci, ale również ogarnia ono rzeczywistość tego świata, przenikając obszary ekonomii i pracy, techniki i komunikacji, życia społecznego i polityki, wspólnoty międzynarodowej oraz relacji między kulturami i narodami: „Jezus przyszedł, by przynieść zbawienie całkowite, które obejmuje całego człowieka i wszystkich ludzi, otwierając ich na wspaniałe horyzonty usynowienia Bożego”2.

2. U progu tego trzeciego tysiąclecia Kościół nie przestaje głosić Ewangelii, która daje zbawienie i prawdziwą wolność, również w sprawach doczesnych, przypominając doniosłe zalecenie św. Pawła, skierowane do jego ucznia, Tymoteusza: „głoś naukę, nastawaj w porę i nie w porę, wykazuj błąd, napominaj, podnoś na duchu z całą cierpliwością w każdym nauczaniu. Przyjdzie bowiem chwila, kiedy zdrowej nauki nie będą znosili, ale według własnych pożądań – ponieważ ich uszy świerzbią – będą sobie mnożyli nauczycieli. Będą się odwracali od słuchania prawdy, a obrócą się ku zmyślonym opowiadaniom. Ty zaś czuwaj we wszystkim, znoś trudy, wykonaj dzieło ewangelisty, spełnij swe posługiwanie!” (2 Tm 4,2-5).

3. Kościół, towarzyszący w drodze mężczyznom i kobietom naszych czasów, proponuje im również swoją naukę społeczną. Kościół bowiem „pełniąc misję głoszenia Ewangelii, w imię Chrystusa przypomina człowiekowi o jego własnej godności i powołaniu do wspólnoty osób; poucza go o wymaganiach sprawiedliwości i pokoju zgodnych z Bożą mądrością”3. Nauka ta posiada swoją głęboką jednolitość, która wypływa z wiary w integralne zbawienie, z nadziei na pełną sprawiedliwość, z miłości, która sprawia, że wszyscy ludzie stają się naprawdę braćmi i siostrami w Chrystusie. Jest to wyraz miłości Boga do świata, który On tak umiłował, „że Syna swego Jednorodzonego dał” (J 3,16). Nowe prawo miłości ogarnia całą ludzkość i nie zna granic, ponieważ orędzie o zbawieniu w Chrystusie rozprzestrzenia się „aż po krańce ziemi” (Dz 1,8).

4. Człowiek, odkrywając, że Bóg go kocha, pojmuje swoją transcendentną godność, uczy się nie poprzestawać na samym sobie i spotykać innych w relacji coraz bardziej ludzkiej. Ludzie odnowieni przez miłość Boga są w stanie zmienić normy oraz jakość stosunków i struktur społecznych. Są oni zdolni nieść pokój tam, gdzie są konflikty, budować i troszczyć się o braterskie relacje tam, gdzie panuje nienawiść, szukać sprawiedliwości tam, gdzie człowiek wyzyskuje człowieka. Jedynie miłość może radykalnie przemienić międzyludzkie stosunki. Każdy człowiek dobrej woli włączony w tę perspektywę może dostrzec szerokie horyzonty sprawiedliwości i ludzkiego rozwoju w prawdzie i dobru.

5. Miłość ma przed sobą ogromną pracę, w którą Kościół pragnie wnosić swój wkład za sprawą nauki społecznej, która dotyczy całego człowieka i skierowana jest do wszystkich ludzi. Wielu potrzebujących braci i wiele sióstr czeka na pomoc, wielu uciskanych pragnie sprawiedliwości, wielu bezrobotnych szuka pracy, wiele ludów oczekuje poszanowania: „Jak to możliwe, że w naszej epoce są jeszcze ludzie, którzy umierają z głodu, skazani na analfabetyzm, nie mający dostępu do najbardziej podstawowej opieki lekarskiej, pozbawieni domu, w którym mogliby znaleźć schronienie? Ten krajobraz ubóstwa może poszerzać się bez końca, jeśli do starych jego form dodamy nowe, dotykające często także środowisk i grup ludzi materialnie zasobnych, którym wszakże zagraża rozpacz płynąca z poczucia bezsensu życia, niebezpieczeństwo narkomanii, opuszczenie w starości i chorobie, degradacja lub dyskryminacja społeczna [...]. A czyż moglibyśmy pozostawać obojętni wobec dewastacji środowiska naturalnego, która sprawia, że rozległe obszary planety stają się niegościnne i nieprzyjazne człowiekowi? Albo w obliczu problemu pokoju, któremu zagraża często widmo katastrofalnych wojen? Czy wreszcie wobec deptania podstawowych ludzkich praw tak wielu osób, zwłaszcza dzieci?”4.

6. Miłość chrześcijańska prowadzi do odkrywania, proponowania  i angażowania się w projekty kulturalne i społeczne, do rzeczywistej aktywności skłaniającej wszystkich, którym leży na sercu los człowieka, by ofiarowali swój wkład w jego poprawę. Ludzkość coraz wyraźniej rozumie, że łączy ją jedno przeznaczenie, które domaga się wspólnie podejmowanej odpowiedzialności, inspirowanej integralnym i solidarnym humanizmem; dostrzega, że owa jedność przeznaczenia jest często uwarunkowana, a nawet narzucana przez technikę i ekonomię; odczuwa przy tym potrzebę większej świadomości moralnej, która nada kierunek wspólnej drodze. Współcześni ludzie, zdumieni licznymi innowacjami technologicznymi, mocno pragną, by postęp zmierzał do prawdziwego dobra dzisiejszej i przyszłej ludzkości.

b) Znaczenie tego dokumentu

7. Chrześcijanin wie, że w nauce społecznej Kościoła może znaleźć zasady refleksji, kryteria osądu i wskazówki do działania, które są punktem wyjścia do promowania integralnego i solidarnego humanizmu. Upowszechnianie tej nauki stanowi zatem autentyczny priorytet duszpasterski, by osoby przez nią przygotowane nauczyły się odczytywać współczesną rzeczywistość i odnajdywać właściwe drogi działania: „Nauczanie i upowszechnianie nauki społecznej wchodzą w zakres ewangelizacyjnej misji Kościoła”5.

Wychodząc z takiej perspektywy, uznano za niezwykle pożyteczne wydanie dokumentu, który ukazywałby zasadnicze linie nauki społecznej Kościoła oraz jej związek z nową ewangelizacją6. Papieska Rada Iustitia et Pax, która opracowała ten dokument i ponosi za niego pełną odpowiedzialność, przeprowadziła podczas jego powstawania szerokie konsultacje, w których uczestniczyli jej członkowie i doradcy, niektóre dykasterie Kurii Rzymskiej, konferencje biskupów z różnych krajów, poszczególni biskupi i specjaliści od podejmowanych problemów.

8. Niniejszy dokument ma na celu przedstawienie w sposób kompleksowy i systematyczny, chociaż w syntetycznej formie, nauczania społecznego, które jest owocem mądrej refleksji Urzędu Nauczycielskiego i wyrazem stałego zaangażowania Kościoła, by dochować wierności łasce Chrystusowego zbawienia i z miłością troszczyć się o losy ludzkości. Są w nim harmonijnie ukazane najistotniejsze aspekty teologiczne, filozoficzne, moralne, kulturalne i duszpasterskie tego nauczania – w powiązaniu z zagadnieniami społecznymi. W ten sposób powstało owocne świadectwo spotkania Ewangelii z problemami, wobec których staje człowiek w swojej dziejowej wędrówce.

Podczas lektury Kompendium warto pamiętać, że cytowane teksty Magisterium Kościoła zaczerpnięte zostały z dokumentów o różnej randze. Obok dokumentów soborowych i encyklik występują tu również przemówienia papieży lub dokumenty opracowane przez różne dykasterie Stolicy Apostolskiej. Jak wiadomo, co warto jednak podkreślić, czytelnik powinien mieć świadomość, że ma do czynienia z różnymi poziomami nauczania. Dokument, który ogranicza się do nakreślenia głównych linii doktryny społecznej, pozostawia konferencjom biskupów odpowiedzialność za ich właściwe zastosowanie w zależności od zróżnicowanych sytuacji lokalnych7.

9. Dokument daje kompleksowy przegląd podstawowych zagadnień „korpusu” doktrynalnego katolickiego nauczania społecznego. Przegląd ten pozwala we właściwy sposób podjąć kwestie społeczne naszych czasów, które wymagają tego, by podchodzić do nich zgodnie z całościową wizją, gdyż są one ze sobą coraz bardziej powiązane, wzajemnie uzależnione i w coraz większym stopniu dotyczą całej rodziny ludzkiej. Przedstawienie zasad nauki społecznej ma na celu wskazanie spójnej metody poszukiwania rozwiązań dla problemów, aby rozeznanie, ocena i podejmowane decyzje odpowiadały rzeczywistości, a solidarność i nadzieja mogły skutecznie wpływać na skomplikowane współczesne sytuacje. Zasady te bowiem nawzajem się uzupełniają i naświetlają, gdyż są wyrazem chrześcijańskiej antropologii8, owocem objawienia miłości, jaką Bóg darzy ludzką osobę. Należy jednak słusznie brać pod uwagę fakt, że upływ czasu i zmieniające się uwarunkowania społeczne wymagać będą stałej i uaktualnionej refleksji na temat różnych poruszonych tutaj zagadnień, aby właściwie odczytywać nowe znaki czasu.

10. Dokument niniejszy ma być narzędziem moralnego i pastoralnego rozeznania charakterystycznych dla naszych czasów, skomplikowanych wydarzeń; ma być przewodnikiem inspirującym, na płaszczyźnie indywidualnej i zbiorowej, takie postawy i wybory, które pozwolą na ufne i pełne nadziei patrzenie w przyszłość. Ma również służyć wiernym jako pomoc w zapoznaniu się z nauczaniem Kościoła na temat moralności społecznej. Może z tego wyniknąć nowe zaangażowanie, które przyniesie odpowiedzi na wymagania naszego czasu, dostosowane do potrzeb i możliwości człowieka. Przede wszystkim przyniesie upragnione docenienie nowych form powołania – różnych charyzmatów kościelnych, ukierunkowanych na ewangelizację życia społecznego, ponieważ „wszyscy członkowie Kościoła mają swój udział w jego świeckim wymiarze”9. Tekst ma być wreszcie zachętą do dialogu z tymi wszystkimi, którzy szczerze pragną dobra człowieka.

11. Pierwszymi adresatami tego dokumentu są biskupi, którzy powinni wybrać najodpowiedniejsze formy jego rozpowszechniania i właściwej interpretacji. Należy bowiem do ich „munus docendi” [służby nauczania] przekazywanie, że „same rzeczy ziemskie oraz ludzkie instytucje, zgodnie z zamysłem Boga Stworzyciela, mogą służyć zbawieniu ludzi, a tym samym w niemałym stopniu przyczyniać się do budowania Ciała Chrystusowego”10. Kapłani, zakonnicy i zakonnice, a także wszyscy wychowawcy znajdą w Kompendium przewodnik dla swojego nauczania i narzędzie dla duszpasterskiej posługi. Wierni świeccy, którzy szukają królestwa niebieskiego „przez zajmowanie się sprawami świeckimi i kierowanie nimi po myśli Bożej”11, znajdą w nim światło dla swojego specyficznego zaangażowania. Wspólnoty chrześcijańskie będą mogły wykorzystać ten dokument do obiektywnej analizy różnych sytuacji, do ich wyjaśnienia w świetle niezmiennych słów Ewangelii, a także czerpać z niego zasady myślenia, kryteria osądu i wskazówki działania12.

12. Niniejszy dokument jest propozycją również dla braci z innych Kościołów i Wspólnot kościelnych, dla wyznawców innych religii, jak również dla wszystkich ludzi dobrej woli, mężczyzn i kobiet, którzy angażują się w służbę na rzecz wspólnego dobra. Niech zechcą go przyjąć jako owoc powszechnego ludzkiego doświadczenia, przepełnionego niezliczonymi znakami obecności Ducha Bożego. Jest to skarbiec rzeczy nowych i starych (por. Mt 13,52), którymi Kościół chce się dzielić, dziękując Bogu, od którego pochodzi „każde dobro, jakie otrzymujemy, i wszelki dar doskonały” (Jk 1,17). Znakiem nadziei jest fakt, że dzisiaj religie i kultury wykazują gotowość dialogu i dostrzegają potrzebę zjednoczenia swoich sił w celu wspierania sprawiedliwości, braterstwa, pokoju i rozwoju ludzkiej osoby.

Kościół katolicki łączy szczególnie swoje wysiłki na polu społecznym z bogatym zaangażowaniem innych Kościołów i Wspólnot kościelnych, zarówno w dziedzinie refleksji doktrynalnej, jak
i na poziomie praktycznym. Kościół katolicki wraz z nimi wyraża przekonanie, że ze wspólnego dziedzictwa nauczania społecznego, zachowanego przez żywą tradycję ludu Bożego, zrodzą się impulsy i dążenia do coraz ściślejszej współpracy w promowaniu sprawiedliwości i pokoju13.

c) W służbie pełnej prawdy o człowieku

13. Dokument ten jest aktem służby Kościoła wobec mężczyzn i kobiet naszych czasów, którym ofiaruje on dziedzictwo swojej nauki społecznej, zgodnie z owym stylem dialogu, jakim sam Bóg, w swoim Jednorodzonym Synu, który stał się człowiekiem, „przemawia do ludzi jak do przyjaciół (por. Wj 33,11; J 15,14-15) i przestaje z nimi (por. Ba 3,38)”14. Również niniejszy dokument, czerpiąc natchnienie z Konstytucji duszpasterskiej o Kościele w świecie współczesnym Gaudium et spes, umieszcza człowieka stanowiącego „jedność i całość, z ciałem i duszą, sercem i sumieniem, rozumem i wolą”15 w centrum całego swojego wykładu. W zarysowanej perspektywie Kościół „nie kieruje się żadną ziemską ambicją, lecz dąży tylko do jednego celu, aby mianowicie pod przewodnictwem Ducha Pocieszyciela kontynuować dzieło samego Chrystusa, który przyszedł na świat, aby dać świadectwo prawdzie (por. J 18,37), aby zbawiać, nie zaś, aby  potępiać; aby służyć, nie zaś, by Jemu służono (por. J 3,17; Mt 20,28; Mk 10,45)”16.

14. Za sprawą prezentowanego dokumentu Kościół chce ofiarować swój wkład prawdy w problematykę miejsca człowieka w przyrodzie i w społeczeństwie, podejmowaną przez cywilizacje i kultury, przez które wyraża się mądrość ludzkości. Jest ona zakorzeniona w przeszłości, często liczącej tysiące lat, wypowiada się w różnych formach religii, filozofii i geniuszu poetyckiego wszystkich czasów i wszystkich ludów. Cywilizacje te i kultury przedstawiają swoją interpretację świata i międzyludzkiego współżycia, starając się nadać sens istnieniu i tajemnicy, która je spowija. Kim jestem? Dlaczego istnieje cierpienie zło, śmierć, mimo tak wielkiego postępu? Jaką wartość mają liczne zdobycze naukowe i techniczne, jeśli nierzadko płaci się za nie tak wysoką cenę? Co nastąpi po tym ziemskim życiu? Oto podstawowe pytania, jakie stawia sobie człowiek podczas swojej ziemskiej wędrówki17. W związku z tym można przypomnieć maksymę „Poznaj samego siebie”, wyrzeźbioną na frontonie świątyni w Delfach, która świadczy o podstawowej prawdzie, że człowiek, wyróżniający się spośród wszystkich istot stworzonych, uznawany jest za człowieka właśnie dlatego, że w istotny sposób ukierunkowany jest na poznanie samego siebie.

15. Ukierunkowanie, wyrażające się w egzystencji, współżyciu społecznym i historii, zależy w znacznej mierze od odpowiedzi na pytania o miejsce człowieka w przyrodzie i w społeczeństwie. Niniejszy dokument ma wnieść swój wkład do tych odpowiedzi. Najgłębsze znaczenie ludzkiej egzystencji ujawnia się bowiem w wolnym poszukiwaniu prawdy, zdolnej nadać życiu kierunek i pełnię. Pytania te nieustannie pobudzają rozum i wolę człowieka. Wyrażają one najwyższy poziom ludzkiej natury, ponieważ angażują osobę do udzielania odpowiedzi, która jest miarą głębi jej zainteresowania własną egzystencją. Chodzi ponadto o pytania zasadniczo religijne: „Wtedy zwłaszcza, kiedy «przyczyna rzeczy» poddawana jest całościowym badaniom, poszukującym  ostatecznej i wyczerpującej odpowiedzi, rozum ludzki dosięga swego szczytu i otwiera się przed religią. Religijność bowiem stanowi najwznioślejszy wyraz osoby ludzkiej, gdyż jest szczytem jego rozumnej natury. Wypływa ona z głębokiego dążenia człowieka do prawdy i stanowi podstawę swobodnego i osobistego poszukiwania boskości”18.

16. Radykalne pytania, które od samego początku towarzyszą ludzkiej wędrówce, nabierają w naszych czasach jeszcze większego znaczenia ze względu na ogrom wyzwań, nowe sytuacje i decydujące wybory, jakie muszą podejmować współczesne pokolenia.

Pierwszym z wielkich wyzwań, wobec których staje dzisiaj ludzkość, jest sama prawda o bycie, jakim jest człowiek. Granica oraz relacja między przyrodą, techniką i moralnością to problemy,
które zdecydowanie odwołują się do odpowiedzialności osobistej i zbiorowej na płaszczyźnie postaw, jakie należy przyjąć w odniesieniu do tego, kim jest człowiek, co może uczynić i kim powinien być. Drugim wyzwaniem jest rozumienie i praktyczne podejście do pluralizmu oraz różnic na wszystkich poziomach: myślenia, moralnych wyborów, kultury, przynależności religijnej, filozofii ludzkiego i społecznego rozwoju. Trzecie wyzwanie stanowi globalizacja, która ma znaczenie szersze i głębsze niż tylko czysto ekonomiczne, ponieważ w historii otworzyła się nowa epoka, co wiąże się ściśle z losami ludzkości.

17. Uczniowie Jezusa Chrystusa czują się wciągnięci w te pytania, również oni noszą je w swoich sercach i chcą wraz ze wszystkimi ludźmi angażować się w poszukiwanie prawdy i sensu życia osobistego oraz społecznego. Wnoszą oni swój wkład w owo poszukiwanie poprzez swoje wielkoduszne świadectwo o otrzymanym przez ludzkość darze: Bóg skierował do niej na przestrzeni dziejów swoje słowo, a nawet sam wkroczył w historię, aby podjąć z nią dialog i objawić jej swój plan zbawienia, sprawiedliwości i braterstwa. W swoim Synu, Jezusie Chrystusie, który stał się człowiekiem, Bóg wyzwolił nas od grzechu i ukazał nam drogę, którą mamy pójść oraz cel, do którego mamy dążyć.

d) W znaku solidarności, poważania i miłości

18. Kościół wędruje z całą ludzkością drogami historii. Żyje on w świecie i chociaż nie jest ze świata (por. J 17,14-16), powołany jest do służenia mu, idąc za swoim najgłębszym powołaniem. Postawa ta, widoczna również w tym Kompendium, opiera się na głębokim przekonaniu, że tak jak ważne jest, by świat uznał Kościół jako społeczną rzeczywistość i zaczyn historii, tak również Kościół nie może zapominać, jak wiele zawdzięcza historii i rozwojowi rodzaju ludzkiego19. Sobór Watykański II chciał dać wymowny wyraz solidarności, szacunku i miłości do rodziny ludzkiej, nawiązując z nią dialog na temat wielu problemów, „przynosząc światło wydobyte z Ewangelii i dostarczając rodzajowi ludzkiemu zbawiennych sił, które sam Kościół kierowany przez Ducha Świętego otrzymuje od swego Założyciela. Osoba ludzka bowiem powinna być zbawiona, a społeczeństwo ludzkie odnowione”20.

19. Kościół, będący w historii znakiem miłości Boga do ludzi i powołania całego rodzaju ludzkiego do jedności jako dzieci jednego Ojca21, również za sprawą tego dokumentu o swoim nauczaniu społecznym chce zaoferować wszystkim ludziom humanizm, zgodny z Bożym zamysłem miłości wobec historii – humanizm integralny i solidarny, zdolny stworzyć nowy porządek społeczny, ekonomiczny i polityczny, oparty na godności i wolności każdej ludzkiej osoby, realizowany w pokoju, sprawiedliwości i solidarności. Humanizm ten może się urzeczywistnić, jeśli poszczególni mężczyźni i kobiety, a także ich wspólnoty dbać będą o cnoty moralne i społeczne w sobie samych i szerzyć je w społeczeństwie, „tak aby przy koniecznej pomocy łaski Bożej powstawali nowi ludzie i twórcy nowej ludzkości”22.

 
 

CZĘŚĆ PIERWSZA

„Zarówno interpretacja,
jak i rozwiązanie aktualnych problemów
ludzkiego współżycia
wymaga uwzględnienia ich wymiaru teologicznego”.
(Centesimus annus, 55)

ROZDZIAŁ PIERWSZY

ZAMYSŁ MIŁOŚCI BOŻEJ WOBEC LUDZKOŚCI

 
I. WYZWALAJĄCE DZIAŁANIE BOGA
W HISTORII IZRAELA

a) Darmowa bliskość Boga

20. Każde autentyczne doświadczenie religijne, we wszystkich tradycjach kulturowych, prowadzi do przeczucia Tajemnicy, co nierzadko pozwala uchwycić jakiś rys Bożego oblicza. Z jednej strony Bóg jawi się jako źródło tego, co jest, jako obecność zapewniająca ludziom społecznie zorganizowanym podstawowe warunki życia, oddając im do dyspozycji dobra do tego życia konieczne; z drugiej zaś strony, jako miara tego, co powinno być, jako obecność, która pobudza ludzkie działanie – tak na poziomie osobistym, jak i społecznym – do korzystania z tych samych dóbr w relacjach z innymi ludźmi. Dlatego w każdym doświadczeniu religijnym ważne okazują się zarówno wymiar daru i darmowości, który postrzega się jako wpisany w przeżywane przez ludzką osobę doświadczenie własnego istnienia w świecie, wraz z innymi ludźmi, jak i konsekwencje oddziaływania tego wymiaru na świadomość człowieka, który czuje się przynaglany, by odpowiedzialnie i szczodrze współdzielić z innymi otrzymany dar. Świadectwem tego jest powszechne uznanie złotej zasady, w której na poziomie międzyludzkich relacji wyraża się zachęta przekazana człowiekowi przez Tajemnicę: „Wszystko (...), co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie” (Mt 7,12)23.

21. Na tle powszechnego doświadczenia religijnego, przeżywanego na różne sposoby, wyraźnie zarysowuje się Objawienie, w którym Bóg stopniowo ukazuje Siebie ludowi Izraela. Dzięki historycznym gestom, konkretnym i wyrazistym, w których wyraża się miłość Boga do człowieka, odpowiada ona w sposób nieoczekiwany i zdumiewający na ludzkie poszukiwanie boskości. Według Księgi Wyjścia Pan Bóg kieruje do Mojżesza następujące słowa: „Dosyć napatrzyłem się na udrękę mego ludu w Egipcie i nasłuchałem się narzekań jego na ciemięzców, znam więc jego uciemiężenie. Zstąpiłem, aby go wyrwać z rąk Egiptu i wyprowadzić z tej ziemi do ziemi żyznej i przestronnej, do ziemi, która opływa w mleko i miód” (Wj 3,7-8). Darmowa, bezinteresowna bliskość Boga – do czego nawiązuje samo Jego imię, które objawia On Mojżeszowi, „Jestem, który Jestem” (Wj 3,14) – ukazuje się w wyprowadzeniu z niewoli Izraela i w obietnicy, stając się działaniem historycznym, z którego bierze początek proces formowania się wspólnotowej tożsamości Ludu Bożego. Dokonuje się to poprzez otrzymane od Boga dary w postaci wolności i ziemi.

22. Darmowemu, historycznie skutecznemu, działaniu Boga towarzyszy nieustanne zaangażowanie w Przymierze, zaproponowane przez Boga i podjęte przez Izrael. Na górze Synaj inicjatywa Boga nabiera konkretnego kształtu w Przymierzu z Jego ludem, któremu darowany zostaje Dekalog przykazań objawionych przez Pana (por. Wj 19-24). „Dziesięć słów” (Wj 34,28; por. Pwt 4,13; 10,4) „wyrażają one konsekwencje przynależności do Boga, która została ustanowiona przez Przymierze. Życie moralne jest odpowiedzią na pełną miłości inicjatywę Boga. Jest wyrazem wdzięczności, hołdem składanym Bogu i dziękczynieniem. Jest współdziałaniem z zamysłem, który Bóg przeprowadza w historii”24.

Dziesięć przykazań, które stanowią wyjątkową drogę życia i wskazują najpewniejsze warunki dla egzystencji wyzwolonej z niewoli grzechu, w uprzywilejowany sposób wyrażają prawo naturalne. „Pouczają nas one zarazem o prawdziwym człowieczeństwie człowieka. Podkreślają główne obowiązki, a więc pośrednio także podstawowe prawa, właściwe naturze osoby ludzkiej”25. Są one zapisem powszechnej ludzkiej moralności. Przykazania Boże, o których Jezus przypomina także bogatemu młodzieńcowi z Ewangelii (por. Mt 19,18), „stanowią podstawowe zasady życia każdego społeczeństwa” 26.

23. Z dekalogu wynika zobowiązanie, które dotyczy nie tylko wierności jedynemu Bogu, ale także stosunków społecznych wśród ludu Przymierza. Są one regulowane w szczególności przez to, co zostało nazwane prawem ubogiego: „Jeśli będzie u ciebie ubogi któryś z twych braci [...] nie okażesz twardego serca wobec niego ani nie zamkniesz swej ręki przed ubogim swym bratem, lecz otworzysz mu swą dłoń i szczodrze mu udzielisz pożyczki, ile mu będzie potrzeba” (Pwt 15,7-8). Zasada ta odnosi się również do cudzoziemca: „Jeżeli w waszym kraju osiedli się przybysz, nie będziecie go uciskać. Przybysza, osiadłego wśród was, będziecie uważać za tubylca. Będziesz go miłował jak siebie samego, bo i wy byliście przybyszami w ziemi egipskiej. Ja jestem Pan, Bóg wasz!” (Kpł 19,33-34). Dar wyzwolenia i ziemi obiecanej, Przymierze synajskie i Dekalog są zatem ściśle powiązane z praktyką, która zgodnie ze sprawiedliwością i solidarnością powinna regulować rozwój społeczności izraelskiej.

24. Wśród licznych wskazań, zmierzających do nadania konkretnego kształtu zasadzie darmowości i współdzielenia sprawiedliwości wzbudzanej przez Boga, prawo roku szabatowego (obchodzone co siedem lat) oraz jubileuszowego (co pięćdziesiąt lat)27 wyróżnia się jako ważne ukierunkowanie życia społecznego i ekonomicznego narodu izraelskiego – chociaż nigdy w pełni nie zrealizowane. Jest to prawo, które nakazuje, oprócz odpoczynku dla ziemi, darowanie długów i ogólne wyzwolenie osób oraz dóbr: każdy może powrócić do rodziny swojego pochodzenia i odzyskać utracone dziedzictwo.

Prawodawstwo to chce podkreślić, że wyzwalające wydarzenie wyjścia z ziemi egipskiej i wierność Przymierzu reprezentują nie tylko podstawową zasadę życia społecznego, politycznego i ekonomicznego Izraela, ale też zasadę regulującą kwestie związane z ubóstwem ekonomicznym i niesprawiedliwością społeczną. Chodzi o zasadę stosowaną w celu ciągłej przemiany życia ludu Przymierza od środka, tak by stało się ono zgodne z Bożym zamysłem. Dla usunięcia dyskryminacji i nierówności, spowodowanych przez ewolucję społeczno-ekonomiczną, co siedem lat wspomnienie wyjścia z niewoli egipskiej i Przymierza przekłada się na język społeczny i prawny, który ma przywrócić sprawom własności, długów, pożyczek i dóbr ich najgłębszy sens.

25. W przepisach roku szabatowego i jubileuszowego „zarysowuje się już pewna nauka społeczna”28. Ukazują one, że zasady sprawiedliwości i solidarności społecznej odwołują się do darmowości wyzwalającego wydarzenia dokonanego przez Boga i nie mają jedynie znaczenia naprawczego w stosunku do praktyki życia codziennego, zdominowanej przez egoistyczne interesy i cele, ale mają się stać raczej, jako prophetia futuri, normatywnym punktem odniesienia, do którego stosować się powinno każde pokolenie Izraela, jeżeli chce być wierne swojemu Bogu.

Zasady te stają się fundamentem przepowiadania prorockiego, które dąży do ich uwewnętrznienia. Duch Boży rozlany w sercu człowieka – głoszą prorocy – rozkrzewi w was te same uczucia sprawiedliwości i miłosierdzia, które zamieszkują w sercu Pana (por. Jr 31,33 i Ez 36,26-27). Wówczas wola Boża, wyrażona w Dekalogu darowanym na górze Synaj, będzie mogła w sposób twórczy zakorzenić się w samej głębi ludzkiej duszy. Z takiego procesu interioryzacji, a więc przeniesienia na płaszczyznę wewnętrzną, wynika pogłębienie i realizm w działaniu społecznym, co umożliwia stopniowe upowszechnianie się postaw sprawiedliwości i solidarności, do których przyjęcia wobec wszystkich ludzi, każdej społeczności i narodu, wezwany jest lud Przymierza.

b) Zasada stworzenia i darmowe działanie Boga

26. Refleksja prorocka i mądrościowa sięga do pierwszych przejawów i samego źródła Bożego planu wobec całej ludzkości, gdy dochodzi do sformułowania zasady stworzenia wszystkich rzeczy przez Boga. W wyznaniu wiary Izraela stwierdzenie, że Bóg jest Stwórcą, nie jest jedynie wyrażeniem teoretycznego przekonania, ale również uchwyceniem pierwotnego horyzontu darmowego i miłosiernego działania Pana dla dobra człowieka. Istotnie, w sposób wolny powołuje On do bytu i obdarza życiem wszystko, co istnieje. Mężczyzna i kobieta, stworzeni na Jego obraz i podobieństwo (por. Rdz 1,26-27), są tym samym wezwani do tego, aby być widzialnym znakiem i skutecznym narzędziem Bożej darmowości i bezinteresowności w ogrodzie, w którym Bóg ich umieścił, aby go uprawiali i byli stróżami dóbr stworzenia.

27. W darmowym działaniu Boga Stwórcy wyraża się sens stworzenia, chociaż zaciemniony i zniekształcony przez doświadczenie grzechu. Opowiadanie o grzechu pierworodnym (por. Rdz 3,1-24) opisuje stałą pokusę, a jednocześnie sytuację nieładu, w jakiej znalazła się ludzkość po upadku pierwszych rodziców. Nieposłuszeństwo Bogu oznacza ucieczkę przed Jego spojrzeniem miłości oraz chęć samostanowienia o swoim życiu i działaniu w świecie. Zerwanie relacji komunii z Bogiem powoduje rozbicie wewnętrznej jedności, spójności ludzkiej osoby, zniszczenie wspólnoty między mężczyzną a kobietą i harmonijnej relacji pomiędzy ludźmi i pozostałymi stworzeniami29. W tym początkowym zerwaniu należy szukać najgłębszych korzeni wszelkiego zła, które zatruwa międzyludzkie stosunki społeczne, korzeni wszystkich sytuacji, które w życiu ekonomicznym i politycznym uderzają w godność osoby, w sprawiedliwość i solidarność.

 

 
II. JEZUS CHRYSTUS
– WYPEŁNIENIE OJCOWSKIEGO ZAMYSŁU MIŁOŚCI

 

a) W Jezusie Chrystusie urzeczywistnia się decydujące wydarzenie historii Boga z ludźmi

28. Łaskawość i miłosierdzie, którymi kieruje się Bóg w swoim działaniu, i które są kluczem do interpretacji tego działania, stają się tak bliskie człowiekowi, że przyjmują rysy człowieka – Jezusa, Słowa, które stało się Ciałem. Według relacji Łukasza Jezus opisuje swoje mesjańskie posłannictwo słowami proroka Izajasza, nawiązującymi do profetycznego znaczenia jubileuszu: „Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnymi, abym obwoływał rok łaski Pana” (Łk 4,18-19; por. Iz 61,1-2). Jezus Chrystus umieszcza siebie w tej optyce wypełnienia nie tylko dlatego, że spełnia to, co zostało obiecane i czego oczekiwał Izrael, ale też dlatego, że w głębszym znaczeniu w Nim urzeczywistnia się decydujące wydarzenie historii Boga z ludźmi. Istotnie, oświadcza On: „Kto Mnie widzi, widzi także i Ojca” (J 14,9). Innymi słowy, Jezus, w sposób oczywisty i ostateczny ukazuje, kim jest Bóg i jaka jest Jego postawa wobec ludzi.

29. Miłość ożywiająca posługiwanie Jezusa wśród ludzi jest tą miłością, której doświadcza Syn w najgłębszym zjednoczeniu z Ojcem. Nowy Testament umożliwia nam zagłębianie się w przeżywane i przekazywane przez Jezusa doświadczenie miłości Boga, swojego Ojca – Abba – a zatem pozwala nam wnikać w samo serce Boskiego życia. Jezus obwieszcza wyzwalające miłosierdzie Boże tym, których spotyka na swojej drodze, poczynając od ubogich, odrzuconych, grzeszników, i zachęca ich, by Go naśladowali, ponieważ On jako pierwszy i w sposób całkowicie wyjątkowy okazuje posłuszeństwo zamysłowi Bożej miłości jako Ten, który został przez Ojca posłany na świat.

Jezusowa świadomość, że jest Synem Bożym, wyraża właśnie to podstawowe doświadczenie. Syn otrzymał wszystko darmo od Ojca: „Wszystko, co ma Ojciec, jest moje” (J 16,15). On ze swej strony ma do wypełnienia misję uczynienia wszystkich ludzi uczestnikami tego daru i tej synowskiej relacji: „Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni jego pan, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego” (J 15,15).

Przyznanie się do miłości Ojca oznacza dla Jezusa odwoływanie się w swoim postępowaniu do tej samej darmowości i miłosierdzia Bożego, rodzących nowe życie, i stawanie się w ten sposób całym swoim życiem przykładem i wzorem dla swoich uczniów. Są oni wezwani do tego, by żyć tak jak On, dzięki przeobfitemu darowi Ducha Świętego, Pocieszyciela, który zakorzenia w sercach styl życia samego Chrystusa.

b) Objawienie Miłości trynitarnej

30. Świadectwo Nowego Testamentu, z ciągle nowym zdumieniem kogoś, kto został oślepiony niemożliwą do wyrażenia słowami miłością Bożą (por. Rz 8,26), pozwala uchwycić, w świetle przepełnionego Miłością trynitarną objawienia ukazanego przez Paschę Jezusa Chrystusa, ostateczny sens Wcielenia Syna i Jego posłannictwa wśród ludzi. Św. Paweł pisze: „Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam? On, który nawet własnego Syna nie oszczędził, ale Go za nas wszystkich wydał, jakże miałby także wraz z Nim wszystkiego nam nie darować?” (Rz 8,31-32). Podobnego języka używa też św. Jan: „W tym przejawia się miłość, że nie my umiłowaliśmy Boga, ale że On sam nas umiłował i posłał Syna swojego jako ofiarę przebłagalną za nasze grzechy” (1 J 4,10).

31. Oblicze Boga, stopniowo objawiane w historii zbawienia, rozbłyska w pełni na Obliczu Ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego Jezusa Chrystusa. Bóg jest Trójcą: Ojcem, Synem i Duchem Świętym, którzy rzeczywiście różnią się między sobą i rzeczywiście są jedno, ponieważ tworzą nieskończoną komunię miłości. Darmowa, bezinteresowna miłość Boga do ludzi objawia się przede wszystkim jako rodząca miłość Ojca, od której wszystko pochodzi; jako darmowe udzielanie się jej w Synu, który wciąż na nowo oddaje się Ojcu i daje siebie ludziom; jako ciągle nowa płodność miłości Bożej, którą Duch Święty rozlewa w sercach ludzi (por. Rz 5,5).

Słowami i czynami, a w sposób najpełniejszy przez swoją śmierć i zmartwychwstanie30, Jezus Chrystus objawia ludzkości, że Bóg jest Ojcem i że wszyscy przez łaskę jesteśmy wezwani do tego, byśmy się stali Jego dziećmi w Duchu (por. Rz 8,15; Ga 4,6), a zatem dla siebie nawzajem braćmi i siostrami. Z tego powodu Kościół niezachwianie wierzy, że „klucz, ośrodek i cel całej ludzkiej historii znajduje się w jego Panu i Nauczycielu”31.

32. Kontemplując darmowość i przeobfitość daru Bożego, jakim jest Syn darowany przez Ojca, co Jezus poświadczył swoim nauczaniem i ofiarowaniem za nas swojego życia, Apostoł Jan ukazuje jego głęboki sens i najbardziej logiczną konsekwencję: „Umiłowani, jeśli Bóg tak nas umiłował, to i my winniśmy się wzajemnie miłować. Nikt nigdy Boga nie oglądał. Jeżeli miłujemy się wzajemnie, Bóg trwa w nas i miłość ku Niemu jest w nas doskonała” (1 J 4,11-12). Wzajemnej miłości domaga się przykazanie, które Jezus nazywa nowym i swoim przykazaniem: „abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem” (J 13,34). Przykazanie miłości wzajemnej wytycza drogę do tego, by w Chrystusie przeżywać życie trynitarne w Kościele, Ciele Chrystusa, i przemieniać z Nim historię, aż do momentu jej wypełnienia w Jeruzalem niebieskim.

33. Przykazanie miłości wzajemnej, które stanowi prawo życia ludu Bożego32, powinno inspirować, oczyszczać i polepszać wszystkie międzyludzkie relacje w życiu społecznym i politycznym: „Człowieczeństwo oznacza wezwanie do międzyosobowej komunii”33, ponieważ obraz i podobieństwo do Boga trójjedynego są korzeniem „całego ethosu ludzkiego”, którego „szczytem jest przykazanie miłości”34. Współczesne zjawisko współzależności kulturowej, społecznej, ekonomicznej i politycznej, które wzmaga więzy łączące ludzką rodzinę i czyni je szczególnie oczywistymi, w świetle Objawienia uwydatnia jeszcze bardziej „nowy wzór jedności rodzaju ludzkiego, z której solidarność winna w ostatecznym odniesieniu czerpać swoją inspirację. Ten najwyższy wzór jedności, odblask wewnętrznego życia Boga, Jednego w trzech Osobach, jest tym, co my, chrześcijanie, określamy słowem «komunia»”35.

 

III. OSOBA LUDZKA W BOŻYM ZAMYŚLE MIŁOŚCI

a) Miłość trynitarna, początek i cel osoby ludzkiej

34. Objawienie w Chrystusie tajemnicy Boga jako Miłości trynitarnej jest jednocześnie objawieniem powołania osoby ludzkiej do miłości. Rzuca ono światło na osobową godność i wolność  mężczyzny i kobiety oraz istotny ludzki instynkt społeczny, ukazując je w całej ich głębi: „Być osobą na obraz i podobieństwo Boga – oznacza także bytować w relacji, w odniesieniu do drugiego «ja»”36, ponieważ sam Bóg, jeden i w trzech Osobach, jest komunią Ojca, Syna i Ducha Świętego.

W komunii miłości, jaką jest Bóg, w której trzy Osoby Boskie miłują się wzajemnie i są Jednym Bogiem, osoba ludzka jest wezwana do odkrycia początku i celu swojej egzystencji oraz historii. Ojcowie Soborowi w Konstytucji duszpasterskiej Gaudium et spes nauczają, że „Pan Jezus, kiedy prosi Ojca, aby «wszyscy stanowili jedno, (...) tak jak My jedno stanowimy» (J 17,21n), i otwiera niedostępne ludzkiemu rozumowi perspektywy, ukazuje pewne podobieństwo pomiędzy jednością Osób Boskich, a jednością dzieci Bożych w prawdzie i miłości. Podobieństwo to ujawnia, że człowiek, będący na ziemi jedynym stworzeniem, którego Bóg chciał ze względu na nie samo, nie może się w pełni odnaleźć inaczej, jak tylko przez szczery dar z siebie samego (por. Łk 17,33)”37.

35. Objawienie chrześcijańskie rzuca nowe światło na tożsamość, powołanie i ostateczne przeznaczenie osoby i rodzaju ludzkiego. Każda osoba jest przez Boga stworzona, kochana i zbawiona w Jezusie Chrystusie, a realizuje siebie, nawiązując liczne relacje miłości, sprawiedliwości i solidarności z innymi osobami, podczas prowadzenia swojej wielorakiej działalności w świecie. Gdy działanie ludzkie dąży do propagowania godności i integralnego powołania osoby, poprawy jakości warunków jej egzystencji, spotkania i solidarności ludów i narodów, wówczas jest zgodne z zamysłem Boga, który nie przestaje nigdy okazywać swoim dzieciom dowodów miłości i opatrzności.

36. Teksty z pierwszej księgi Pisma Świętego, opisujące stworzenie mężczyzny i kobiety na obraz i podobieństwo Boże (por. Rdz 1,26-27), zawierają podstawowe nauczanie na temat tożsamości i powołania osoby ludzkiej. Mówią nam one o tym, że stworzenie mężczyzny i kobiety jest wolnym i darmowym aktem Boga; że mężczyzna i kobieta, ze względu na swoją wolność i rozumność, stanowią „ty” stworzone przez Boga i tylko w relacji z Nim mogą odkryć i zrealizować autentyczny, pełny sens swojego życia osobistego i społecznego; że są oni, właśnie w swojej komplementarności i wzajemności, obrazem Miłości trynitarnej w całym stworzeniu; że im, którzy są szczytem stworzenia, Stwórca powierza zadanie panowania nad stworzoną naturą, zgodnie z Jego zamysłem (por. Rdz 1,28).

37. Księga Rodzaju przedstawia nam niektóre istotne punkty antropologii chrześcijańskiej: niezaprzeczalną godność osoby ludzkiej, która ma swoje źródło i gwarancję w stwórczym zamyśle Boga; konstytutywny zmysł społeczny istoty ludzkiej, którego pierwowzorem jest podstawowa relacja między mężczyzną a kobietą, „a ich związek tworzy pierwszą formę wspólnoty osób”38; znaczenie ludzkiego działania w świecie, wiążące się z odkryciem i poszanowaniem prawa naturalnego, które Bóg odcisnął na całym stworzeniu, aby ludzkość zamieszkiwała w nim i strzegła go zgodnie z Jego planem. Ta wizja osoby ludzkiej, społeczeństwa i historii zakorzeniona jest w Bogu i rozjaśniana przez realizację Jego zbawczego planu.

b) Zbawienie chrześcijańskie: dla wszystkich ludzi i całego człowieka

38. Zbawienie, które z inicjatywy Boga Ojca ofiarowane zostało w Jezusie Chrystusie, a urzeczywistnia się i rozprzestrzenia przez działanie Ducha Świętego, jest zbawieniem dla wszystkich ludzi i całego człowieka: jest to zbawienie powszechne i całkowite. Dotyczy osoby ludzkiej we wszystkich jej wymiarach: osobistym i społecznym, duchowym i cielesnym, historycznym i transcendentnym. Jego realizacja zaczyna się już w historii, ponieważ to, co zostało stworzone, jest dobre i chciane przez Boga i ponieważ Syn Boży stał się jednym z nas39. Wypełnienie tego planu ma się jednak dokonać w przyszłości, którą Bóg dla nas przygotował, gdy zostaniemy wezwani razem z całym stworzeniem (por. Rz 8) do uczestnictwa w zmartwychwstaniu Chrystusa i do wiecznej komunii życia z Ojcem, w radości Ducha Świętego. Ta perspektywa jasno wykazuje błąd i iluzoryczność czysto immanentnych wizji sensu historii i roszczeń człowieka do samozbawienia.

39. Zbawienie, jakie Bóg ofiaruje swoim dzieciom, domaga się od nich wolnej odpowiedzi i przyjęcia. Na tym polega wiara, przez którą „człowiek w sposób wolny całkowicie powierza się Bogu”40, odpowiadając na uprzedzającą i przeobfitą Miłość Boga (por. 1 J 4,10) konkretną miłością do braci i niewzruszoną nadzieją, „bo godny jest zaufania Ten, który dał obietnicę” (Hbr 10,23). Istotnie, Boży plan zbawienia nie stawia ludzkiej istoty w stanie jakiejś czystej bierności czy umniejszenia wobec swojego Stwórcy, ponieważ relacja z Bogiem, którą ukazuje nam Jezus Chrystus, wprowadzając nas w nią przez Ducha Świętego w sposób całkowicie darmowy, jest relacją synostwa: takiego samego, jakie przeżywa Jezus w stosunku do Ojca (por. J 15-17; Ga 4,6-7).

40. Powszechność i integralność zbawienia, darowanego nam w Jezusie Chrystusie, powodują, że powstaje nierozerwalny związek pomiędzy relacją z Bogiem, do jakiej wezwany jest człowiek, i odpowiedzialnością wobec bliźniego w konkretnej sytuacji historycznej. Przeczucie to wyraża się, chociaż niejasno i nie bez błędów, w powszechnym ludzkim poszukiwaniu prawdy i sensu. Staje się ono swoistą nośną konstrukcją Przymierza Boga z Izraelem, o czym świadczą tablice Prawa i przepowiadanie proroków.

Związek ten wyraża jasno i doskonale streszcza nauczanie Jezusa Chrystusa, a potwierdza go ostatecznie najwyższe świadectwo, jakim jest dar Jego życia, złożony w posłuszeństwie woli Ojca i z miłości do braci. Uczonemu w Piśmie, który pyta Go: „Które jest pierwsze ze wszystkich przykazań?” (Mk 12,28), Jezus odpowiada: „Pierwsze jest: Słuchaj, Izraelu, Pan Bóg nasz jest jedynym Panem. Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą. Drugie jest to: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. Nie ma innego przykazania większego od tych” (Mk 12,29-31).

W sercu ludzkim splatają się ze sobą nierozerwalnie relacja z Bogiem, uznanym za Stworzyciela i Ojca, źródło i wypełnienie życia i zbawienia, z otwartością na konkretną miłość wobec człowieka, którego powinno się traktować jak siebie samego, nawet jeżeli jest nieprzyjacielem (por. Mt 5,43-44). We wnętrzu człowieka zakorzenia się nieodwołalnie zadanie zaangażowania się na rzecz sprawiedliwości i solidarności w celu budowania życia społecznego, ekonomicznego i politycznego, zgodnego z Bożym zamysłem.

c) Uczeń Chrystusa jako nowe stworzenie

41. Życie osobiste i społeczne, jak i działanie człowieka w świecie ciągle podlegają zasadzkom grzechu, ale Jezus Chrystus, „cierpiąc za nas, nie tylko dał przykład, abyśmy szli Jego śladami, lecz także przetarł szlak; gdy nim idziemy, życie i śmierć uświęcają się i nabierają nowego znaczenia”41. Uczeń Chrystusa przynależy, przez wiarę i sakramenty, do Tajemnicy Paschalnej Jezusa, tak iż stary człowiek w nim, z jego złymi skłonnościami, zostaje ukrzyżowany z Chrystusem. Jako nowe stworzenie zostaje on uzdolniony przez łaskę do „postępowania w nowym życiu” (Rz 6,4). Droga ta jednak „odnosi się nie tylko do chrześcijan, lecz także do wszystkich ludzi dobrej woli, w których sercu w niewidzialny sposób działa łaska. Skoro bowiem Chrystus umarł za wszystkich i skoro ostateczne powołanie człowieka jest w istocie jedno, mianowicie Boskie, powinniśmy wierzyć, że Duch Święty wszystkim daje możliwość uczestniczenia w tym misterium paschalnym w tylko Bogu znany sposób”42.

42. Wewnętrzna przemiana osoby ludzkiej przez stopniowe upodabnianie się do Chrystusa jest istotną przesłanką dla rzeczywistej odnowy jej relacji z innymi osobami: „Trzeba więc odwoływać się do duchowych i moralnych zdolności osoby oraz do stałego wymagania jej wewnętrznego nawrócenia, by doprowadzić do zmian społecznych, które rzeczywiście służyłyby osobie. Pierwszeństwo przyznane nawróceniu serca w żaden sposób nie eliminuje, lecz, przeciwnie, nakłada obowiązek uzdrawiania instytucji i warunków życia – jeśli skłaniają do grzechu – w taki sposób, by były zgodne z normami sprawiedliwości i sprzyjały dobru, a nie stawały mu na przeszkodzie”43.

43. Nie można kochać bliźniego jak siebie samego i wytrwać w tej postawie bez mocnej i trwałej woli zaangażowania się na rzecz dobra wszystkich i każdego, ponieważ wszyscy jesteśmy naprawdę odpowiedzialni za wszystkich44. Zgodnie z nauczaniem soborowym „szacunek i miłość powinny się rozciągnąć także i na tych, którzy w kwestiach społecznych, politycznych lub też religijnych inaczej niż my myślą bądź postępują; im głębiej bowiem poprzez człowieczeństwo i miłość zrozumiemy sposób ich myślenia, tym łatwiej będziemy mogli nawiązać z nimi dialog”45. Na tej drodze niezbędna jest łaska, jaką Bóg daje człowiekowi, aby mu pomóc w przezwyciężaniu niepowodzeń, wyrwać go ze spirali kłamstwa i przemocy, aby go wesprzeć i zachęcić do tworzenia na nowo – z ciągle odnawianą gotowością – sieci prawdziwych i szczerych relacji ze swoimi bliźnimi46.

44. Również stosunek do całego stworzenia i różne działania, jakie człowiek podejmuje w celu jego ochrony i przemiany, codziennie zagrożone przez pychę i nieuporządkowaną miłość własną, powinno się oczyszczać i doprowadzać do doskonałości przez krzyż i zmartwychwstanie Chrystusa: „Odkupiony przez Chrystusa i uczyniony w Duchu Świętym nowym stworzeniem człowiek może i powinien kochać rzeczy stworzone przez Boga. Od Boga bowiem je otrzymuje i jako dar Boga poważa i szanuje. Składając za nie dzięki Darczyńcy, używając stworzenia i korzystając z niego w ubóstwie i wolności ducha, dochodzi do prawdziwego posiadania świata, jako ten, który nic nie ma, a posiada wszystko. «Wszystko jest wasze, wy zaś Chrystusa, a Chrystus – Boga» (1 Kor 3,22n)”47.

d) Transcendencja zbawienia i autonomia rzeczy ziemskich

45. Jezus Chrystus jest Synem Bożym, który stał się człowiekiem. W Nim i dzięki Niemu świat i człowiek osiągają swoją autentyczną i pełną prawdę. Tajemnica niezmierzonej bliskości Boga wobec człowieka – urzeczywistniona we Wcieleniu Jezusa Chrystusa, który posunął się tak daleko, że przyjął na siebie krzyż i opuszczenie śmierci – pokazuje, że im bardziej to, co ludzkie, postrzegane jest w świetle Bożego zamysłu i przeżywane w komunii z Bogiem, w tym większym stopniu rozwija się ono i wyzwala w swojej tożsamości, a charakterystyczna dla niego wolność wzrasta. Uczestnictwo w synowskim życiu Chrystusa, umożliwione przez Wcielenie i paschalny dar Ducha, nie krępuje, lecz wyzwala prawdziwą i autonomiczną spójność oraz tożsamość istot ludzkich we wszystkich ich przejawach.

Ta perspektywa prowadzi do właściwego widzenia spraw ziemskich i ich autonomii, którą mocno podkreśla nauczanie Soboru Watykańskiego II: „Jeżeli przez autonomię rzeczy ziemskich rozumiemy  to, że rzeczy stworzone i same społeczeństwa cieszą się własnymi prawami i wartościami uznawanymi, stosowanymi i porządkowanymi stopniowo przez człowieka, wówczas rzeczywiście godzi się jej domagać: [...] jest to także zgodne z wolą Stwórcy. Ze względu bowiem na sam fakt stworzenia wszystkie rzeczy uzyskują właściwą im trwałość, prawdziwość, dobro, a także własne prawa i porządek, które człowiek powinien szanować, uznawszy metody właściwe poszczególnym naukom albo sztukom”48.

46. Między Bogiem a człowiekiem nie ma sprzeczności, lecz relacja miłości, w której świat i owoce działalności człowieka w świecie są przedmiotem wzajemnego obdarowywania pomiędzy Ojcem i dziećmi oraz dziećmi między sobą, w Chrystusie Jezusie: w Nim i dzięki Niemu świat i człowiek odkrywają swoje autentyczne i pierwotne znaczenie. W powszechnej wizji miłości Bożej, która obejmuje wszystko, co istnieje, sam Bóg objawia się nam w Chrystusie jako Ojciec i Dawca życia, a człowiek objawia się jako ten, który w Chrystusie, w pokorze i wolności, wszystko przyjmuje od Boga w darze, wszystko naprawdę posiada na własność, gdy przeżywa każdą rzecz ze świadomością, że należy ona do Boga, od Boga bierze początek i do Boga zmierza. W związku z tym Sobór Watykański II uczy: „Jeżeli [...] przez słowa «autonomia rzeczy doczesnych» rozumie się to, że rzeczy stworzone nie zależą od Boga i że człowiek może z nich korzystać bez odniesienia do Stwórcy, każdy, kto uznaje Boga, czuje, jak fałszywe są tego rodzaju stwierdzenia. Stworzenie bowiem bez Stwórcy ginie”49.

47. Osoba ludzka, sama w sobie i przez swoje powołanie, wykracza poza horyzont całego stworzenia, społeczeństwa i historii: jej ostatecznym przeznaczeniem jest sam Bóg50, który objawił się ludziom, „aby zaprosić i przyjąć ich do wspólnoty z sobą”51: „Człowiek nie może oddać się czemuś, co stanowi projekcję rzeczywistości czysto ludzkiej, abstrakcyjnemu ideałowi lub fałszywej utopii. Będąc sobą, może uczynić z siebie dar dla innej osoby czy innych osób, a w końcu dla Boga, bo Bóg jest sprawcą jego istnienia i tylko On może w pełni ten dar przyjąć”52. Z tego powodu „wyobcowany jest taki człowiek, który nie chce wyjść poza samego siebie, uczynić z siebie daru ani stworzyć autentycznie ludzkiej wspólnoty, dążącej ku swemu ostatecznemu przeznaczeniu, którym jest Bóg. Wyobcowane jest społeczeństwo, które poprzez formy społecznej organizacji, produkcji i konsumpcji utrudnia zarówno realizację tego daru, jak i budowanie tej międzyludzkiej solidarności”53.

48. Osoba ludzka nie może i nie powinna być narzędziem struktur społecznych, ekonomicznych i politycznych, ponieważ każdy człowiek jest wolny w dążeniu do swojego ostatecznego celu. Z drugiej strony każda rzeczywistość kulturowa, społeczna, ekonomiczna i polityczna, w której historycznie wyraża się instynkt społeczny osoby i jej przemieniająca świat działalność, powinna być zawsze ceniona, również w wymiarze jej względności i tymczasowości, „przemija bowiem postać tego świata” (1 Kor 7,31). Chodzi o względność eschatologiczną, co oznacza, że człowiek i świat zmierzają do końca, którym jest wypełnienie ich przeznaczenia w Bogu; a także o względność teologiczną, ponieważ dar Boży, za którego sprawą wypełni się ostateczne przeznaczenie ludzkości i stworzenia, nieskończenie przewyższa możliwości i oczekiwania człowieka. Wszelka totalitarna wizja społeczeństwa i państwa oraz wszelka ideologia ograniczająca się do czysto ziemskiego postępu sprzeciwiają się pełnej prawdzie o człowieku i zamysłowi Bożemu wobec historii.
 

     

IV. ZAMYSŁ BOŻY I POSŁANNICTWO KOŚCIOŁA

a) Kościół, znak i obrona transcendencji osoby ludzkiej

49. Kościół, wspólnota tych, którzy są powołani przez Zmartwychwstałego Chrystusa i naśladują Go, „jest równocześnie i znakiem, i obroną transcendencji osoby ludzkiej”54. Jest on „w Chrystusie jakby sakramentem, czyli znakiem i narzędziem wewnętrznego zjednoczenia z Bogiem i jedności całego rodzaju ludzkiego”55. Posłannictwem Kościoła jest głoszenie i przekazywanie zbawienia dokonanego w Jezusie Chrystusie, które On nazywa „Królestwem Bożym” (Mk 1,15), to znaczy komunią z Bogiem i między ludźmi. Cel zbawienia, Królestwo Boże, obejmuje wszystkich ludzi i urzeczywistni się w pełni poza historią, w Bogu. Kościół „otrzymał posłannictwo głoszenia i krzewienia królestwa Chrystusa i Boga wśród wszystkich narodów i stanowi zalążek oraz zaczątek tego królestwa na ziemi”56.

50. Kościół w sposób konkretny oddaje się służbie Królestwu Bożemu, przede wszystkim głosząc i przekazując Ewangelię zbawienia i zakładając nowe wspólnoty chrześcijańskie. „Kościół ponadto służy także Królestwu, szerząc w świecie «ewangeliczne wartości», które są wyrazem Królestwa i pomagają ludziom w przyjmowaniu Bożego zamiaru. Prawdą jest zatem, że zaczątkowa rzeczywistość Królestwa może się znajdować również poza granicami Kościoła w całej ludzkości, o ile żyje ona «wartościami ewangelicznymi» i otwiera się na działanie Ducha, który tchnie, gdzie i jak chce (por. J 3,8). Trzeba jednak od razu dodać, że ten doczesny wymiar Królestwa jest niepełny, jeśli nie łączy się z Królestwem Chrystusa obecnym w Kościele i skierowanym ku eschatologicznej pełni”57. Wynika stąd w szczególności, że Kościół nie utożsamia się ze wspólnotą polityczną i nie jest związany z żadnym systemem politycznym58. Wspólnota bowiem polityczna i Kościół, każde na swoim polu, są od siebie niezależne i autonomiczne. „Jednak i wspólnota polityczna, i Kościół, choć z różnego tytułu, służą osobistemu i społecznemu powołaniu tych samych ludzi”59. Można nawet stwierdzić, że rozróżnienie między religią a polityką i zasada wolności religijnej stanowią specyficzną zdobycz chrześcijaństwa, która ma wielkie znaczenie na płaszczyźnie historycznej i kulturalnej.

51. Tożsamości i posłannictwu Kościoła w świecie, zgodnie z zamysłem Bożym zrealizowanym przez Chrystusa, odpowiada „zbawczy i eschatologiczny cel, który może być w pełni osiągnięty tylko w przyszłym świecie”60. Właśnie dlatego Kościół wnosi oryginalny i niezastąpiony wkład w życie ludzkiej rodziny i jej historię w postaci troski, która popycha go, by czynić ją bardziej ludzką i by sam był ostoją przeciwko wszelkim pokusom totalitaryzmu, wskazując człowiekowi jego pełne i ostateczne powołanie61.

Przez głoszenie Ewangelii, łaskę sakramentów i doświadczenie braterskiej wspólnoty Kościół „uzdrawia i podnosi godność osoby ludzkiej, wzmacnia więzi społeczeństwa ludzkiego i napełnia głębszym sensem i znaczeniem ludzką działalność”62. Na płaszczyźnie konkretnych faktów historycznych nadejście Królestwa Bożego nie może być więc uchwycone w perspektywie jakiejś określonej i definitywnej organizacji społecznej, ekonomicznej czy politycznej. Świadczy o nim raczej rozwój ludzkiej świadomości społecznej, będącej dla ludzi zaczynem pełnej realizacji, sprawiedliwości i solidarności, w otwartości na Tego, który jest Transcendentny i stanowi punkt odniesienia dla ich ostatecznego osobistego spełnienia.
 

b) Kościół, Królestwo Boże i odnowa stosunków społecznych

52. Bóg w Chrystusie zbawia nie tylko pojedyncze osoby, ale również uzdrawia międzyludzkie stosunki społeczne. Jak uczy św. Paweł, życie w Chrystusie wydobywa w sposób pełny i nowy tożsamość oraz świadomość społeczną osoby ludzkiej, wraz z ich konkretnymi konsekwencjami ma płaszczyźnie historycznej: „Wszyscy bowiem przez wiarę jesteście synami Bożymi – w Chrystusie Jezusie. Bo wy wszyscy, którzy zostaliście ochrzczeni w Chrystusie, przyoblekliście się w Chrystusa. Nie ma już Żyda ani poganina, nie ma już niewolnika ani człowieka wolnego, nie ma już mężczyzny ani kobiety, wszyscy bowiem jesteście kimś jednym w Chrystusie Jezusie” (Ga 3,26-28). W tej perspektywie Wspólnoty kościelne, zwołane przez orędzie Jezusa Chrystusa
i zgromadzone w Duchu Świętym wokół Niego zmartwychwstałego (por. Mt 18,20; 28,19-20; Łk 24,46-49), jawią się jako miejsca komunii, świadectwa i misji oraz zaczyn odkupienia i przemiany stosunków społecznych. Przepowiadanie Ewangelii Jezusa skłania uczniów do antycypowania przyszłości przez odnowę wzajemnych relacji.

53. Przemiana stosunków społecznych, odpowiadająca wymogom Królestwa Bożego, w jej konkretnych przejawach, nie jest ustalona raz na zawsze. Chodzi raczej o zadanie powierzone wspólnocie chrześcijańskiej, która ma ją wypracowywać i urzeczywistniać poprzez refleksję i postępowanie inspirowane Ewangelią. To sam Duch Pański, prowadzący lud Boży i jednocześnie wypełniający świat63, inspiruje co pewien czas nowe i aktualne rozwiązania i odpowiedzialną kreatywność ludzi64, wspólnotę chrześcijan wpisaną w świat i w historię, a przez to otwartą na dialog ze wszystkimi ludźmi dobrej woli, we wspólnym poszukiwaniu ziaren prawdy i wolności rozsianych na rozległym polu ludzkości65. Dynamika tej odnowy oparta jest na niezmiennych normach prawa naturalnego, które Bóg odcisnął w każdym swoim stworzeniu (por. Rz 2,14-15), i eschatologicznie rozjaśniana przez Jezusa Chrystusa.

54. Jezus Chrystus objawia nam, że „Bóg jest miłością” (1 J 4,8) i uczy nas, że „podstawowym prawem doskonałości ludzkiej, a co za tym idzie przemiany świata, jest nowe przykazanie miłości. Tych więc, którzy wierzą w miłość Bożą, zapewnia, że przed wszystkimi ludźmi otwarta jest droga miłości i że próba stworzenia powszechnego braterstwa nie jest nadaremna”66. Prawo to powołane jest w tym celu, by stać się miarą i najwyższą zasadą wszystkich dynamizmów, w których wyrażają się międzyludzkie relacje. Krótko mówiąc, sama tajemnica Boga, Miłość trynitarna, stoi u podstaw znaczenia i wartości osoby, świadomości społecznej i ludzkiego działania w świecie, co zostało objawione i stało się udziałem ludzkości przez Jezusa Chrystusa, w Jego Duchu.

55. Przemiana świata przedstawia się jako podstawowy wymóg również w naszych czasach. W związku z tym wymogiem społeczna nauka Kościoła* chce zaoferować odpowiedzi, które przywołują znaki czasu, wskazując przede wszystkim na wzajemną miłość między ludźmi, pod wejrzeniem Boga, jako najpotężniejsze narzędzie przemiany, na poziomie osobistym i społecznym. Istotnie, wzajemna miłość, przez uczestnictwo w nieskończonej miłości Boga, jest prawdziwym, historycznym i transcendentnym celem ludzkości. Ponadto, „jakkolwiek postęp ziemski należy starannie odróżniać od wzrostu królestwa Chrystusa, o ile jednak może się przyczynić do lepszego urządzenia społeczeństwa ludzkiego, ma on wielkie znaczenie dla królestwa Bożego”67.

c) Nowe niebo i nowa ziemia

56. Boża obietnica i zmartwychwstanie Chrystusa budzą u chrześcijan uzasadnioną nadzieję, że dla wszystkich ludzi przygotowane jest nowe wieczne mieszkanie, ziemia, w której zamieszkuje sprawiedliwość (por. 2 Kor 5,1-2; 2 P 3,13): „Wówczas, po pokonaniu śmierci, dzieci Boże zostaną wskrzeszone w Chrystusie, a to, co było zasiane w słabości i zniszczeniu, przyoblecze się w nieśmiertelne, kiedy trwać będzie miłość i jej dzieło, całe to stworzenie, które Bóg stworzył ze względu na człowieka, zostanie wyzwolone z niewoli zepsucia”68. Nadzieja ta zamiast osłabiać powinna raczej rozbudzać gorliwość w pracy na rzecz teraźniejszej rzeczywistości.

57. Takie dobra, jak godność człowieka, braterstwo i wolność, wszystkie dobre owoce natury i naszej pracowitości, rozsiane po ziemi przez Ducha Pańskiego i zgodnie z Jego nakazem, oczyszczone z wszelkiej zmazy, rozjaśnione i przemienione, należą do Królestwa prawdy i życia, świętości i łaski, miłości i pokoju, które Chrystus przekaże Ojcu i w którym je odnajdziemy. Zabrzmią wówczas dla wszystkich, w całej ich podniosłej prawdzie, słowa Chrystusa: „Pójdźcie, błogosławieni u Ojca mojego, weźcie w posiadanie królestwo, przygotowane dla was od założenia świata! Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść; byłem spragniony, a daliście Mi pić; byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie; byłem nagi, a przyodzialiście Mnie; byłem chory, a odwiedziliście Mnie; byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie [...]. Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25,34-36.40).

58. Pełna realizacja ludzkiej osoby, dokonana w Chrystusie dzięki darowi Ducha Świętego, dojrzewa w historii i urzeczywistnia się za pośrednictwem relacji osoby z innymi osobami, relacji, które osiągają swoją doskonałość dzięki zaangażowaniu zmierzającemu do ulepszenia świata, w sprawiedliwości i pokoju. Działanie ludzkie w historii jest samo w sobie znaczące i skuteczne dla definitywnego ustanowienia Królestwa, chociaż pozostaje ono w pełni transcendentnym darem Boga. Działanie to, jeśli szanuje obiektywny porządek ziemskiej rzeczywistości, rozjaśnione przez prawdę i miłość, staje się narzędziem coraz pełniejszego i integralnego urzeczywistniania sprawiedliwości i pokoju, antycypując w teraźniejszości obiecane Królestwo.

Spełniający się na wzór Chrystusa Odkupiciela człowiek postrzega siebie jako stworzenie chciane przez Boga i przez Niego odwiecznie wybrane, przeznaczone do łaski i do chwały w całej pełni tajemnicy, której stał się uczestnikiem w Jezusie Chrystusie69. Upodabnianie się do Chrystusa i kontemplacja Jego Oblicza70 wzbudzają u chrześcijanina gorące, nieprzeparte pragnienie antycypacji, zadatków w tym świecie, w obszarze stosunków międzyludzkich tego, co stanie się kiedyś definitywną rzeczywistością, poprzez dołożenie wszelkich starań o nakarmienie, napojenie, odzianie, udzielenie schronienia, gościny, okazanie troski i towarzyszenie Panu, który puka do drzwi (por. Mt 25,35-37).

d) Maryja i Jej „fiat” w Bożym planie miłości

59. Spadkobierczynią nadziei sprawiedliwych Izraela i pierwszą wśród uczniów Jezusa Chrystusa jest Jego Matka, Maryja. Ona przez swoje „fiat”, „niech mi się stanie”, wypowiedziane wobec Bożego planu miłości (por. Łk 1,38) w imieniu całej ludzkości, przyjmuje tego Jedynego w historii, wysłanego przez Ojca, Zbawiciela ludzi. W hymnie „Magnificat” ogłasza nadejście Tajemnicy Zbawienia, przyjście „Mesjasza ubogich” (por. Iz 11,4; 61,1). Bóg Przymierza, uwielbiony w duchowym uniesieniu przez Dziewicę z Nazaretu, jest Tym, który strąca władców z tronu i wywyższa pokornych, głodnych nasyca dobrami, a bogatych z niczym odprawia, rozprasza pyszniących się zamysłami serc swoich i okazuje miłosierdzie tym, którzy się Go boją (por. Łk 1,50-53).

Czerpiąc z serca Maryi, z głębi Jej wiary, wyrażonej w słowach Magnificat, uczniowie Chrystusa są wezwani do ciągłego, coraz wyraźniejszego odnawiania w sobie „świadomości, że prawdy o Bogu zbawiającym, o Bogu, który jest źródłem wszelkiego obdarowania, nie można oddzielać od tej szczególnej opcji na rzecz ubogich i pokornych, która – wyśpiewana w Magnificat – wyraziła się następnie w słowach i czynach Jezusowych”71. „Maryja, całkowicie poddana Bogu i zupełnie zwrócona ku Niemu” w porywie swojej wiary „jest najdoskonalszą ikoną wolności i wyzwolenia ludzkości i wszechświata”72.

 


ROZDZIAŁ DRUGI
 
POSŁANNICTWO KOŚCIOŁA
I NAUKA SPOŁECZNA

I. EWANGELIZACJA I NAUKA SPOŁECZNA


a) Kościół, przybytek Boga z ludźmi

60. Kościół, uczestnik radości i nadziei, niepokojów i smutków ludzi, solidaryzuje się z każdym mężczyzną i z każdą kobietą, w każdym miejscu i o każdym czasie, i niesie im radosną nowinę o Królestwie Bożym, które przyszło do nich i wciąż przychodzi przez Jezusa Chrystusa73. Jest on pośród ludzkości i w świecie sakramentem miłości Boga, a zatem największej nadziei, która ożywia i wspiera każdy prawdziwy projekt i wszelkie zaangażowanie na rzecz wyzwolenia i postępu człowieka. Kościół jest wśród ludzi namiotem spotkania z Bogiem – „przybytkiem Boga z ludźmi” (por. Ap 21,3) – co sprawia, że człowiek nie jest sam, zagubiony i zalękniony w swoim dążeniu do uczłowieczania świata, ale znajduje wsparcie w odkupieńczej miłości Chrystusa. Jest on szafarzem zbawienia nie w sposób abstrakcyjny czy czysto duchowy, ale w kontekście historii i świata, w którym żyje człowiek74, gdzie dosięga go miłość Boża i powołanie do odpowiedzi na Boży plan.

61. Jedyny i niepowtarzalny w swojej indywidualności, każdy człowiek jest istotą otwartą na relację z innymi w społeczeństwie. Współistnienie w sieci wzajemnych powiązań, łączące ze sobą jednostki, rodziny, środowiska, w których przebywa człowiek, w relacje spotkania, komunikacji i wymiany, zapewnia życiu wyższą jakość. Dobro wspólne, którego ludzie szukają i osiągają je, tworząc wspólnotę społeczną, jest gwarancją dobra osobistego, rodzinnego i grupowego75. Z tych powodów rodzi się i nabiera kształtu społeczeństwo, z jego porządkiem strukturalnym, to znaczy z obszarami życia związanymi z polityką, ekonomią, prawem i kulturą. Do człowieka, „w jego powiązaniu ze złożoną siecią relacji, charakterystyczną dla współczesnych społeczeństw”76, Kościół zwraca się ze swoją nauką społeczną. „Kościół Chrystusowy, mając bardzo wielkie doświadczenie w sprawach ludzkich”77, potrafi zrozumieć człowieka, jego powołanie i aspiracje, jego ograniczenia i braki, prawa i obowiązki, i ma dla niego słowo życia, które rozbrzmiewa wśród wydarzeń historycznych i społecznych ludzkiej egzystencji.

b) Inspirować i przepajać społeczeństwo Ewangelią

62. Przez swoje nauczanie społeczne Kościół chce głosić i urzeczywistniać Ewangelię w złożonej sieci stosunków społecznych. Nie chodzi jedynie o to, by dotrzeć do człowieka w społeczeństwie, człowieka, który jest adresatem ewangelicznego orędzia, ale by inspirować i przepajać Ewangelią samo społeczeństwo78. Ponadto dbałość o człowieka oznacza dla Kościoła również objęcie troskliwością misyjną i zbawczą społeczeństwa. Współżycie społeczne często wpływa na jakość życia, a więc określa warunki, w jakich każdy mężczyzna i każda kobieta postrzegają samych siebie i swoje powołanie. Z tego powodu Kościół nie jest obojętny na to wszystko, co społeczeństwo wybiera, produkuje i czym żyje, na moralną, to znaczy prawdziwie ludzką i uczłowieczającą moralność życia społecznego. Społeczeństwo, a wraz z nim polityka, ekonomia, praca, prawo, kultura, nie stanowią obszaru czysto świeckiego i doczesnego, a zatem marginalnego i obcego orędziu i ekonomii zbawienia. Istotnie, społeczeństwo, wraz z tym wszystkim, co się w nim dokonuje, dotyczy człowieka. Jest ono społeczeństwem ludzi, którzy są „pierwszą i podstawową drogą Kościoła”79.

63. Przez swoją naukę społeczną Kościół przyjmuje na siebie obowiązek przepowiadania, który powierzył mu Pan. Urzeczywistnia on w wydarzeniach historycznych Chrystusowe orędzie wyzwolenia i odkupienia, Ewangelię Królestwa. Kościół, głosząc Ewangelię, „w imię Chrystusa przypomina człowiekowi o jego godności i powołaniu do wspólnoty osób; poucza go o wymaganiach sprawiedliwości i pokoju zgodnych z Bożą mądrością”80.

Nauka społeczna jest słowem, które wyzwala, „ewangelią społeczną”, za sprawą Kościoła rozbrzmiewającą w teraźniejszości człowieka81. Oznacza to, że posiada ona skuteczność prawdy i łaski Ducha Bożego, który przenika serca, uzdalniając je do tego, aby ożywiały myśli i zamiary miłości, sprawiedliwości, wolności i pokoju. Ewangelizowanie życia społecznego oznacza zatem zaszczepianie w ludzkich sercach poczucia sensu i wyzwalającej mocy Ewangelii, wspierając tym samym rozwój społeczeństwa na miarę człowieka, który jest na miarę Chrystusa: to budowanie „miasta ziemskiego”, a więc ludzkiej zbiorowości, która będzie bardziej ludzka, bo bliższa Królestwu Bożemu.

64. Kościół przez swoją naukę społeczną nie tylko nie oddala się od swojego posłannictwa, ale jest mu najbardziej wierny. Odkupienie dokonane przez Chrystusa, powierzone zbawczej misji Kościoła, należy z pewnością do porządku nadprzyrodzonego. Wymiar ten nie jest ograniczającym, lecz integralnym wyrazem zbawienia82. Nadprzyrodzoność nie może być rozumiana jako jakiś byt czy przestrzeń, która zaczyna się tam, gdzie kończy się to, co naturalne, przyrodzone, ale jako jego wywyższenie. Dlatego nic z porządku stworzenia oraz z tego, co ludzkie, nie jest wyobcowane ani wyłączone z porządku nadprzyrodzonego i teologalnego wiary i łaski, ale raczej jest w nim uznane, przyjęte i wywyższone: „W Jezusie Chrystusie świat widzialny, stworzony przez Boga dla człowieka (por. Rdz 1,26nn) – świat, który wraz z grzechem został poddany marności (por. Rz 8,20. 19nn) – odzyskuje na nowo swą pierwotną więź z samym Boskim źródłem Mądrości i Miłości. Tak bowiem «Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał» (J 3,16). I tak jak w człowieku-Adamie ta więź została zerwana, tak w Człowieku-Chrystusie zostaje ona nawiązana na nowo (por. Rz 5,12nn)”83.

65. Odkupienie zaczyna się wraz z Wcieleniem, przez które Syn Boży przyjmuje z człowieka wszystko, z wyjątkiem grzechu, na zasadzie solidarności ustanowionej przez stwórczą Mądrość Bożą, i wszystko obejmuje darem swojej odkupieńczej miłości. Miłość ta dosięga człowieka w całości jego istnienia: w jego cielesnym i duchowym bycie, w solidarnej relacji z innymi. Cały człowiek – nie jakaś oddzielona dusza czy istota zamknięta w swojej indywidualności, ale osoba i społeczeństwo złożone z osób – włączone są w zbawczą ekonomię Ewangelii. Kościół, nosiciel ewangelicznego orędzia Wcielenia i Odkupienia, nie może iść inną drogą: przez swoje nauczanie społeczne i skuteczne działanie, jakie to nauczanie wzbudza, nie tylko nie rozwadnia swojego oblicza i posłannictwa, ale jest wierny Chrystusowi i ukazuje się ludziom jako „powszechny sakrament zbawienia”84. Jest to szczególnie prawdziwe w epoce takiej jak nasza, nacechowanej rosnącą współzależnością i ogólnoświatowym zasięgiem kwestii społecznych.

c) Nauka społeczna, ewangelizacja i promocja człowieka

66. Nauka społeczna jest integralną częścią posługi ewangelizacyjnej Kościoła. Wszystko, co dotyczy wspólnoty ludzi – sytuacje i problemy związane ze sprawiedliwością, rozwojem, stosunkami między narodami, pokojem – nie jest obce ewangelizacji, która nie byłaby pełna, gdyby nie brała pod uwagę wzajemnego odniesienia, jakie nieustannie zachodzi pomiędzy Ewangelią i konkretnym, osobistym i społecznym, życiem człowieka85. Istnieją głębokie więzy pomiędzy ewangelizacją i promocją człowieka: „więzy natury antropologicznej, jako że człowiek ewangelizowany nie jest bytem abstrakcyjnym, ale osobą uwikłaną w sprawy społeczne i gospodarcze; także więzy natury teologicznej, gdyż planu stworzenia nie można oddzielać od planu odkupienia, które sięga aż do bardzo konkretnych sytuacji, zwalczania krzywdy i zaprowadzania sprawiedliwości; są także więzy natury najbardziej ewangelicznej, mianowicie porządek miłości: bo jak można głosić nowe przykazanie Boże bez popierania razem ze sprawiedliwością i pokojem prawdziwego i braterskiego postępu człowieka?”86.

67. „Nauka społeczna ma sama w sobie wartość narzędzia ewangelizacji” 87 i rozwija się w dokonującym się ciągle na nowo spotkaniu między orędziem ewangelicznym i ludzką historią. Nauka ta, rozumiana w ten sposób, jest właściwą drogą sprawowania posługi Słowa i prorockiej funkcji Kościoła88: „nauczanie i upowszechnianie nauki społecznej wchodzi w zakres misji ewangelizacyjnej Kościoła i stanowi istotną część orędzia chrześcijańskiego, ponieważ ukazuje jego bezpośrednie konsekwencje dla życia społeczeństwa i czyni codzienną pracę i walkę o sprawiedliwość elementem świadectwa o Chrystusie Zbawicielu”89. Nie mamy do czynienia z jakimś marginalnym, włączonym w misję Kościoła, zainteresowaniem czy akcją, ale z czymś, co stanowi samo serce jego posługi: w nauczaniu społecznym Kościół „głosi [...] Boga i tajemnicę zbawienia w Chrystusie każdemu człowiekowi i z tej samej racji objawia człowieka samemu sobie”90. Jest to posługa wypływająca nie tylko z orędzia, ale także ze świadectwa.

68. Zadaniem Kościoła nie jest organizowanie życia społecznego w każdym jego aspekcie, ale podejmowanie tego, co należy do jego kompetencji, a więc głoszenie Chrystusa Odkupiciela91: „Właściwa misja, którą Chrystus powierzył swojemu Kościołowi, nie należy do porządku politycznego, gospodarczego czy też społecznego: cel bowiem, który On mu wyznaczył, zawiera się w ramach porządku religijnego; ale niewątpliwie z tej właśnie misji religijnej wypływają zadanie, światło i siły, które mogą służyć ustanowieniu i umocnieniu społeczności ludzkiej zgodnie z prawem Bożym”92. Oznacza to, że Kościół ze swoim nauczaniem społecznym nie wkracza w kwestie techniczne i nie ustanawia, ani też nie proponuje żadnych systemów czy modeli organizacji życia społecznego93: nie odnosi się to bowiem do misji, jaką powierzył mu Chrystus. Kościół posiada kompetencje zaczerpnięte z Ewangelii: z orędzia wyzwolenia człowieka, ogłoszonego i poświadczonego przez Syna Bożego, który stał się człowiekiem.

d) Prawo i obowiązek Kościoła

69. Przez swoją naukę społeczną Kościół „pragnie towarzyszyć człowiekowi na drodze zbawienia”94: taki jest jego jedyny, najważniejszy cel. Nie istnieją inne cele, które dążyłyby do zastępowania czy wkraczania w zadania innych, przy zaniedbaniu swoich własnych, albo sprzeczne z jego misją. Misja ta określa prawo, a jednocześnie obowiązek Kościoła, jakim jest wypracowanie własnej nauki społecznej i wpływanie przez nią na społeczeństwo i jego struktury za sprawą odpowiedzialności i zadań, jakie to nauczanie wzbudza.

70. Kościół ma prawo być dla człowieka nauczycielem prawdy wiary: nie tylko prawdy dogmatu, ale także moralności, która wypływa z samej ludzkiej natury i z Ewangelii95. Istotnie, słowa Ewangelii są nie tylko do słuchania, ale także do zastosowania w praktyce (por. Mt 7,24; Łk 6,46-47; J 14,21.23-24; Jk 1,22): spójność postaw powoduje przylgnięcie do nich człowieka wierzącego i nie ogranicza się do obszaru ściśle kościelnego i duchowego, lecz ogarnia człowieka ze wszystkim, co on przeżywa, zgodnie z wszelką odpowiedzialnością, jaką na siebie przyjmuje. Choćby ta odpowiedzialność miała jak najbardziej świecki charakter, to zawsze jej podmiotem jest człowiek, a więc ten, którego Bóg za pośrednictwem Kościoła wzywa do uczestnictwa w swoim zbawczym darze.

Na dar zbawienia człowiek powinien odpowiedzieć nie cząstkowym, abstrakcyjnym lub werbalnym przylgnięciem, ale całym swoim życiem, wraz ze wszystkimi określającymi je relacjami, tak by nie pozostawiać niczego w obszarze świeckim i ziemskim, obojętnym na zbawienie lub od niego dalekim. Dlatego nauka społeczna nie jest dla Kościoła jakimś przywilejem, odchyleniem, konwenansem czy ingerencją: jego prawem jest ewangelizowanie życia społecznego, to znaczy troska o to, by wyzwalające słowa Ewangelii rozbrzmiewały w złożonym świecie produkcji, pracy, przedsiębiorczości, finansów, handlu, polityki, prawodawstwa, kultury, stosunków społecznych, w którym żyje człowiek.

71. Prawo to jest jednocześnie obowiązkiem, ponieważ Kościół nie może się go wyrzec bez zaprzeczenia samemu sobie i swojej wierności Chrystusowi: „Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii” (1 Kor 9,16). Ostrzeżenie, jakie św. Paweł kieruje sam do siebie, rozbrzmiewa w sumieniu Kościoła jako wezwanie, by podejmować wszelkie możliwe drogi ewangelizacji; nie tylko te wiodące do świadomości jednostek, ale również te, które prowadzą do instytucji publicznych: z jednej strony nie wolno „błędnie spychać religijności do sfery czysto prywatnej”96, z drugiej zaś nie można ukierunkowywać orędzia chrześcijańskiego na zbawienie wyłącznie pozaziemskie, niezdolne do rozjaśniania obecności człowieka na ziemi97.

Ze względu na społeczną doniosłość Ewangelii i wiary oraz złe skutki niesprawiedliwości, a więc grzechu, Kościół nie może pozostać obojętny na problemy społeczne i ich następstwa98: „Kościołowi przysługuje prawo głoszenia zawsze i wszędzie zasad moralnych również w odniesieniu do porządku społecznego oraz wypowiadania oceny o wszystkich sprawach ludzkich, na ile wymagają tego fundamentalne prawa osoby ludzkiej i zbawienia człowieka”99.

 

II. NATURA NAUKI SPOŁECZNEJ

a) Poznanie oświecone przez wiarę

72. Nauka społeczna nie była od samego początku pomyślana jako jednorodny, organiczny system, lecz formowała się w czasie za sprawą licznych wypowiedzi Magisterium Kościoła na tematy społeczne. Jej geneza pozwala lepiej zrozumieć fakt występowania pewnych wahań co do natury, metody czy struktury poznawczej nauki społecznej Kościoła. Pod tym względem decydujące wyjaśnienie, poprzedzone znaczącą wskazówką zawartą w encyklice Laborem exercens100, znajduje się w encyklice Sollicitudo rei socialis: nauka społeczna Kościoła „należy [...] nie do dziedziny ideologii, lecz teologii, zwłaszcza teologii moralnej”101. Nie można jej opisać za pomocą parametrów społeczno-ekonomicznych. Nie jest ona systemem ideologicznym
czy pragmatycznym, zmierzającym do definiowania i kształtowania stosunków ekonomicznych, politycznych i społecznych, lecz stanowi kategorię niezależną: jest „dokładnym sformułowaniem wyników pogłębionej refleksji nad złożoną rzeczywistością ludzkiej egzystencji w społeczeństwie i w kontekście międzynarodowym, przeprowadzonej w świetle wiary i tradycji kościelnej. Jej podstawowym celem jest wyjaśnianie tej rzeczywistości poprzez badanie jej zgodności czy niezgodności z nauką Ewangelii o człowieku i jego powołaniu doczesnym, a zarazem transcendentnym; zmierza zatem do ukierunkowania chrześcijańskiego postępowania”102.

73. Nauka społeczna ma ponadto naturę teologiczną, a szczególnie teologiczno-moralną, „ponieważ chodzi o naukę zmierzającą do kierowania postępowaniem człowieka”103. „Sytuuje się ona w miejscu spotkania życia i sumienia chrześcijańskiego z życiem świata i znajduje wyraz w wysiłkach podejmowanych przez jednostki, rodziny, ludzi kultury i działaczy społecznych, polityków i mężów stanu, którzy starają się znaleźć dla niej historyczną formę i zastosowanie”104. Istotnie, nauka społeczna stanowi odbicie trzech poziomów nauczania teologiczno-moralnego: fundamentalnego poziomu motywacji; dyrektywnego poziomu norm życia społecznego oraz decyzyjnego poziomu sumień. Wszystkie one są wezwane do tego, by za ich pośrednictwem obiektywne i ogólne normy znajdowały zastosowanie w konkretnych i szczególnych sytuacjach społecznych. Te trzy poziomy określają również wpisaną w nie metodę właściwą nauce społecznej
oraz jej specyficzną strukturę epistemologiczną.

74. Nauka społeczna znajduje swoje zasadnicze oparcie w biblijnym Objawieniu i Tradycji Kościoła. Z tego źródła, które pochodzi z wysoka, czerpie ona inspirację i światło do zrozumienia, oceny i ukierunkowania ludzkiego doświadczenia i historii. Na pierwszym miejscu i ponad wszystkim znajduje się zamysł Boży wobec stworzenia, a w szczególności wobec życia i przeznaczenia człowieka, powołanego do trynitarnej wspólnoty.

Wiara, która przyjmuje słowo Boże i stosuje je w praktyce, skutecznie współdziała z rozumem. Inteligencja wiary, zwłaszcza wiary ukierunkowanej praktycznie, kształtowana jest przez rozum i korzysta z wszelkiego wkładu, jaki on w nią wnosi. Również nauka społeczna, jako wiedza zastosowana do przygodności i historyczności działania, łączy ze sobą fides et ratio105 i jest wymownym wyrazem ich owocnej relacji.

75. Wiara i rozum stanowią dwie drogi poznawcze nauki społecznej, gdyż są dwoma źródłami, z których ona czerpie: Objawienie i natura ludzka. Poznanie wiary ogarnia i kieruje życiem człowieka w świetle historyczno-zbawczej tajemnicy objawienia i darowania się ludziom Boga w Chrystusie. Ta inteligencja wiary obejmuje rozum, dzięki któremu, w jakim stopniu to możliwe, wyjaśnia ona i pojmuje prawdę objawioną i integruje ją z prawdą ludzkiej natury, zaczerpniętą z Bożego zamysłu wyrażonego w stworzeniu106, to znaczy pełną prawdę osoby jako istoty duchowej i cielesnej, pozostającej w relacji z Bogiem, z innymi istotami ludzkimi oraz pozostałymi stworzeniami107.

Poza tym skupianie uwagi na tajemnicy Chrystusa nie osłabia roli rozumu i dlatego nie pozbawia nauki społecznej racjonalności, a więc jej powszechnego przeznaczenia. Ponieważ tajemnica Chrystusa rozjaśnia tajemnicę człowieka, rozum nadaje pełny sens pojmowaniu godności ludzkiej i wymogów moralnych, które tej godności strzegą. Nauka społeczna to poznanie oświecane przez wiarę, które – właśnie dlatego, że jest takie – wyraża większą zdolność poznawczą. Ukazuje ona wszystkim racje prawd, które głosi i obowiązków, jakie za sobą pociąga: może być przyjęta i podzielana przez wszystkich ludzi.

b) Życzliwy dialog z każdą dziedziną wiedzy

76. Nauka społeczna Kościoła korzysta z wszelkiego poznawczego wkładu, jaki wnosi każda dziedzina wiedzy i posiada ważny charakter interdyscyplinarny: „By lepiej wcielać w rozmaite i stale się zmieniające konteksty społeczne, gospodarcze i polityczne jedyną prawdę o człowieku, doktryna ta podejmuje dialog z różnymi dyscyplinami, które zajmują się człowiekiem, przyswaja sobie ich dorobek”108. Nauka społeczna korzysta z dorobku znaczeniowego i pojęciowego filozofii, jak też z wkładu nauk humanistycznych w opisywane przez nią zjawiska.

77. Istotny jest przede wszystkim wkład filozofii, który uwidacznia się już w odwołaniu się do natury ludzkiej jako źródła i do rozumu jako drogi poznawczej samej wiary. Za sprawą rozumu nauka społeczna przyjmuje filozofię, stosując ją w swojej własnej wewnętrznej logice czy we właściwej sobie argumentacji.

Twierdzenie, że nauka społeczna ma bardziej teologiczną niż filozoficzną naturę nie oznacza negowania czy niedoceniania roli filozofii i jej wkładu w tę naukę. Istotnie, filozofia jest odpowiednim i nieodzownym narzędziem właściwego zrozumienia podstawowych pojęć nauki społecznej, do których należą: osoba, społeczeństwo, wolność, świadomość, etyka, prawo, sprawiedliwość, dobro wspólne, solidarność, pomocniczość, państwo. Ich właściwe zrozumienie wpływa bowiem na harmonijne współżycie społeczne. To również filozofia przyczynia się do ukazania rozumności światła, jakie Ewangelia rzuca na społeczeństwo i pobudza każdy rozum i świadomość do otwarcia się i przyjęcia prawdy.

78. Znaczący wkład w naukę społeczną Kościoła wnoszą również nauki humanistyczne i społeczne109: ze względu na udział prawdy, jakiej jest nosicielem, nie można wykluczać żadnej dziedziny wiedzy. Kościół uznaje i przyjmuje wszystko to, co przyczynia się do zrozumienia człowieka w coraz szerszej, zmieniającej się i coraz bardziej złożonej sieci relacji społecznych. Jest on świadomy faktu, że do głębokiego poznania człowieka nie dochodzi się jedynie przez teologię, bez wkładu wielu dziedzin wiedzy, do których sama teologia się odwołuje.

Nieustanna, pełna uwagi otwartość na różne dyscypliny naukowe pozwala nauce społecznej nabywać kompetencji, konkretności i aktualności. Dzięki nim Kościół może lepiej zrozumieć człowieka w społeczeństwie, przemawiać do ludzi mu współczesnych w bardziej przekonujący sposób i skuteczniej wypełniać swoje zadanie wcielania w świadomość i wrażliwość społeczną naszych czasów słowa Bożego i wiary, z której nauka społeczna „wyrasta”110.

Ten dialog interdyscyplinarny zachęca również same dziedziny naukowe do uchwycenia horyzontów znaczenia, wartości i zaangażowania, jakie nauka społeczna otwiera, ukazując im „szerszą perspektywę służby osobie ludzkiej, poznanej i miłowanej w pełni jej powołania”111.

c) Wyraz posługi nauczania Kościoła

79. Nauka społeczna jest doktryną Kościoła, ponieważ Kościół jest tym podmiotem, który ją opracowuje, upowszechnia i naucza jej. Nie jest ona wyłącznym prawem jakiejś części organizmu Kościoła, ale należy do całej wspólnoty; jest wyrazem sposobu, w jaki Kościół pojmuje społeczeństwo i staje wobec jego struktur oraz zachodzących w nim przemian. Cała wspólnota Kościoła – kapłani, zakonnicy i zakonnice oraz świeccy – współpracuje w tworzeniu nauki społecznej, zgodnie ze zróżnicowaniem zadań, charyzmatów i posług wewnątrz Kościoła.

Bogactwo i różnorodność wkładu – wyrażające również „nadprzyrodzony zmysł wiary całego ludu”112 – są przyjmowane, interpretowane i ujednolicane przez Urząd Nauczycielski Kościoła (Magisterium), który głosi naukę społeczną jako doktrynę Kościoła. Urząd Nauczycielski Kościoła leży w kompetencji tych, którzy są powołani do „munus docendi”, czyli do posługi nauczania w dziedzinie wiary i moralności na mocy autorytetu otrzymanego przez Chrystusa. Nauka społeczna nie jest jedynie owocem myśli i działania osób wykwalifikowanych, ale jest myślą Kościoła, ponieważ jest dziełem Urzędu Nauczycielskiego, który naucza na podstawie autorytetu, jakiego Chrystus udzielił Apostołom i ich następcom. Urząd ten tworzą Papież oraz trwający z nim we wspólnocie biskupi113.

80. W nauce społecznej Kościoła urzeczywistnia się Urząd Nauczycielski we wszystkich jego elementach i przejawach. Pierwszeństwo należy do Magisterium powszechnego, Papieża i Soboru: nauczanie to wyznacza kierunek i determinuje rozwój nauki społecznej. Jest ono ze swej strony ściśle zintegrowane z urzędem nauczycielskim biskupów, którzy dokonują jego uszczegółowienia, wyjaśniają je i realizują w konkrecie i specyfice wielorakich, zróżnicowanych sytuacji lokalnych114. Nauczanie społeczne biskupów wnosi ważny wkład i stymuluje nauczanie Biskupa Rzymu. Tym samym urzeczywistnia się krąg współpracy, który faktycznie wyraża kolegialność pasterzy zjednoczonych z Papieżem w nauczaniu społecznym Kościoła. Całokształt nauki, jaki wynika z tej kolegialności, zawiera w sobie i łączy powszechne nauczanie Papieży i partykularne nauczanie biskupów.

Doktryna społeczna, jako część nauczania moralnego Kościoła, posiada tę samą godność i miarodajność, jaka przysługuje temu nauczaniu. Jest ona prawowitą nauką, która domaga się przyjęcia i zachowywania przez wiernych115. Ocena doktrynalnego ciężaru różnych rodzajów nauczania i przyjęcia, jakiego wymagają, powinna się dokonywać w powiązaniu z ich naturą, stopniem niezależności od elementów przygodnych, a więc ściśle związanych z określonym kontekstem sytuacyjnym, i podlegających zmianom oraz z częstotliwością powoływania się na to nauczanie116.

d) Pojednanie społeczeństwa przez sprawiedliwość i miłość

81. Przedmiotem nauki społecznej jest zasadniczo to samo, co stanowi rację jej istnienia: człowiek powołany do zbawienia i jako taki powierzony przez Chrystusa trosce i odpowiedzialności Kościoła117. Przez swoją naukę społeczną Kościół troszczy się o życie ludzkie w społeczeństwie ze świadomością, że od jakości życia społecznego, a więc od relacji opartych na sprawiedliwości i miłości, które się na to życie składają, zależy zdecydowanie ochrona i promocja osób, dla których ustanowiona jest każda wspólnota. Istotnie, dla społeczeństwa ważne są godność i prawa człowieka oraz pokój w relacjach międzyludzkich i między wspólnotami osób. Są to dobra, do których wspólnota społeczna powinna dążyć i zapewniać je.

W tej perspektywie nauka społeczna bierze na siebie obowiązek głoszenia orędzia, ale też i ukazywania zła.

Ma ona głosić przede wszystkim to, co jest właściwe Kościołowi: „uniwersalne spojrzenie tak na człowieka, jak i na sprawy ludzkie”118 na poziomie nie tylko teoretycznym, ale i praktycznym. Nauka społeczna nie przedstawia bowiem jedynie znaczeń, wartości i kryteriów osądu, ale również zasady i dyrektywy działania, jakie z niej wynikają119. Przy pomocy tej nauki Kościół nie ma na celu strukturyzacji i organizacji społeczeństwa, ale przynaglanie, ukierunkowywanie i formowanie sumień.

Nauka społeczna pociąga za sobą również zadanie ukazywania zła, moralnej oceny i demaskowania grzechu: grzech niesprawiedliwości i przemocy dotyka bowiem na różne sposoby społeczeństwa i w nim przybiera realne kształty120. Takie ukazywanie zła staje się osądem i obroną nie uznawanych i łamanych praw człowieka, szczególnie praw ubogich, najmłodszych, słabych121. Osąd ten tym mocniej przybiera na sile, im bardziej rozprzestrzeniają się niesprawiedliwość i przemoc, dotykając całych grup społecznych i wielkich obszarów geograficznych świata, powodując zaistnienie kwestii społecznych, a więc wstrząsających społeczeństwami nadużyć i nierówności. Nauczanie społeczne Kościoła w dużej mierze kształtuje się pod wpływem wielkich, naglących kwestii społecznych, na które chce ono być odpowiedzią opartą na sprawiedliwości społecznej.

82. Cel nauki społecznej należy do porządku religijnego i moralnego122. Religijnego, ponieważ ewangelizacyjna i zbawcza misja Kościoła obejmuje człowieka „w całej prawdzie [jego] istnienia i bycia osobowego i zarazem «wspólnotowego» oraz «społecznego»”123. Moralnego, ponieważ Kościół dąży do „pełnego humanizmu”124, to znaczy do „uwolnienia od wszystkiego, co człowieka uciska”125 i do „wszechstronnego rozwoju całego człowieka i wszystkich ludzi”126. Nauka społeczna wytycza drogi prowadzące do społeczeństwa pojednanego i zharmonizowanego w sprawiedliwości i miłości, będącego w historii zapowiedzią, zalążkiem i symbolem „nowego nieba i nowej ziemi, w których zamieszka sprawiedliwość” (2 P 3,13).

e) Przesłanie do dzieci Kościoła i do całej ludzkości

83. Pierwszym adresatem nauki społecznej jest wspólnota kościelna ze wszystkimi jej członkami, ponieważ wszyscy mają brać na siebie odpowiedzialność i podejmować zadania społeczne. Nauczanie społeczne pobudza sumienie do uznania i wypełniania obowiązków sprawiedliwości i miłości w życiu społecznym. Nauczanie to jest światłem prawdy moralnej, która budzi