|
ORĘDZIE OJCA ŚWIĘTEGO JANA
PAWŁA II NA ŚWIATOWY DZIEŃ POKOJU
1 STYCZNIA 2001 ROKU
DIALOG MIĘDZY KULTURAMI DROGĄ
DO CYWILIZACJI MIŁOŚCI I POKOJU
1.
Na początku nowego tysiąclecia żywsza
staje się nadzieja, że ludzie w swoich
wzajemnych odniesieniach będą się
w coraz większej mierze kierować ideałem
prawdziwie powszechnego braterstwa. Jeśli ideał
ten nie stanie się celem wspólnych dążeń,
nie uda się ustanowić trwałego
pokoju. Wiele jest oznak pozwalających sądzić,
że to przekonanie zakorzenia się coraz głębiej
w ludzkiej świadomości. Wielkie « karty »
praw człowieka proklamują wartość
braterstwa; jej wyrazistym znakiem są najważniejsze
instytucje międzynarodowe, zwłaszcza
Organizacja Narodów Zjednoczonych; jej poszanowania domaga się
też - bardziej niż w przeszłości
- proces globalizacji, który coraz ściślej
jednoczy systemy gospodarcze, kultury i społeczenstwa. Także
w refleksji wyznawców różnych religii częściej
podkreśla się dziś, że
więź z jedynym Bogiem, wspólnym Ojcem wszystkich ludzi,
winna umacniać poczucie braterstwa i skłaniać
do braterskiego współistnienia. W objawieniu się
Boga w Chrystusie zasada ta zostaje wyrażona w sposób
niezwykle radykalny: « Kto nie miłuje, nie zna Boga, bo Bóg
jest miłością » (1 J 4,
8).
2. Zarazem jednak nie można ukrywać,
że istnieją też rozległe
obszary głębokiego cienia, który przyćmiewa
wspomniane wyżej jasne strony sytuacji. Ludzkość
rozpoczyna nowy etap swoich dziejów z otwartymi wciąż
ranami, w wielu regionach cierpi z powodu gwałtownych i
krwawych konfliktów, zmaga się z wyzwaniem solidarności,
szczególnie trudnym w relacjach między ludźmi
różnych kultur i cywilizacji, które coraz ściślej
współistnieją i oddziałują
na siebie nawzajem na tych samych terytoriach. Wszyscy wiedzą,
jak trudno jest pogodzić racje zwaśnionych
stron, gdy emocje podsycane są przez odwieczne i poważne
problemy, których nie udaje się rozwiązać.
Ale nie mniejszym zagrożeniem dla przyszłości
byłaby niezdolność do rozważnego
podejmowania problemów związanych z nowym kształtem
ludzkiej społeczności, jaki przybiera ona w
wielu krajach w rezultacie nasilenia się ruchów migracyjnych
i powstawania w ich następstwie nieznanych dotąd
form współistnienia ludzi różnych kultur i
cywilizacji.
3. Uznałem zatem, że należy
zachęcić wierzących w
Chrystusa, a wraz z nimi także wszystkich ludzi dobrej woli, do
refleksji nad dialogiem między róznymi kulturami i tradycjami
narodowymi, wskazując w nim nieodzowny sposób budowania świata
wewnętrznie pojednanego, mogącego spokojnie
patrzeć w przyszłość.
Jest to temat o kluczowym znaczeniu dla losów pokoju. Cieszę
się, że także Organizacja
Narodów Zjednoczonych dostrzegła potrzebę
takiej refleksji i zaproponowała jej podjęcie,
ogłaszając rok 2001 « Międzynarodowym
rokiem dialogu między cywilizacjami ».
Jestem oczywiście daleki od poglądu,
że dla tego rodzaju problemu można wskazać
proste rozwiązania, łatwe w realizacji.
Znacznego wysiłku wymaga już samo zapoznanie
się z sytuacją, która nieustannie się
zmienia i wymyka ustalonym schematom. Dodatkową trudność
sprawia łączenie w spójną całość
zasad i wartości, które choć teoretycznie
mogą iść w parze, w praktyce ujawniają
wzajemne sprzeczności nie ułatwiające
syntezy. U korzeni problemu tkwi wreszcie fakt, że postępowanie
etyczne jest dla każdego człowieka wysiłkiem,
musi on bowiem zmagać się ze swym egoizmem i
ograniczeniami.
Ale właśnie dlatego
dostrzegam przydatność wspólnej refleksji nad tymi
problemami. Ze swej strony ograniczę się
tutaj do przedstawienia pewnych ogólnych zasad, wsłuchując
się w to, co Duch Boży mówi do Kościołów
(por. Ap 2, 7) i do całej ludzkości
na tym przełomowym etapie jej dziejów.
Człowiek i jego różne
kultury
4. Gdy przyglądamy się całym
dziejom ludzkości, zdumiewa nas zawsze złożoność
i różnorodność ludzkich kultur. Każda
z nich odróżnia się od pozostałych
swoją szczególną historią
oraz ukształtowanymi przez nią cechami,
które stanowią o jej jedyności i oryginalności
oraz nadają jej organiczną strukturę.
Przez kulturę człowiek wyraża
w pełni samego siebie i swoją historię,
zarówno na płaszczyznie indywidualnej, jak i zbiorowej. Rozum
i wola przynaglają go bowiem nieustannie, aby kultywował
dobra i wartości natury,1 zawierając
w coraz doskonalszych i coraz lepiej uporządkowanych syntezach
swą podstawową wiedzę na
temat wszystkich aspektów życia, zwłaszcza
zaś tych, które dotyczą współistnienia
społecznego i politycznego, bezpieczeństwa i
rozwoju gospodarczego, poszukiwania egzystencjalnych wartości
i sensów, przede wszystkim natury religijnej, dzięki którym
jego życie osobiste i wspólnotowe może
przybierać kształt prawdziwie ludzki.2
5. We wszystkich kulturach można wyróżnić
elementy trwałe i niezmienne oraz elementy dynamiczne i doraźne.
Przy pierwszym kontakcie z daną kulturą
dostrzega się przede wszystkim jej cechy charakterystyczne,
które odróżniają ją od
kultury obserwatora, nadając jej specyficzne oblicze, złożone
z elementów różnej natury. W większości
przypadków kultury rozwijają się na określonych
terytoriach, których elementy geograficzne, historyczne i etniczne splatają
się w sposób oryginalny i niepowtarzalny. Ta « specyfika »
każdej kultury odzwierciedla się mniej lub
bardziej wyraziście w ludziach, którzy ją
reprezentują, w nieustannym wzajemnym oddziaływaniu
bodźców, którym podlegają poszczególne
jednostki oraz ich własnego wkładu, jaki
wnoszą w swoją kulturę na
miarę swoich zdolności i talentu. Tak czy
inaczej, być człowiekiem znaczy zawsze żyć
w określonej kulturze. Każdy człowiek
jest ukształtowany przez kulturę, którą
przyswaja sobie poprzez kontakt z rodziną i ludzkimi społecznościami,
zdobywając wykształcenie i podlegając
najróżniejszym wpływom środowiska,
a także poprzez swą fundamentalną
więź z terytorium, na którym żyje. W
tym wszystkim nie ma żadnego determinizmu, jest natomiast
nieustanna dialektyka między czynnikami warunkującymi
a dynamizmem wolności.
Formacja człowieka a przynależność
kulturowa
6. Przyswajanie sobie własnej kultury jako
elementu kształtującego strukturę
osobowości, zwłaszcza w pierwszej fazie
rozwoju, jest procesem znanym doświadczeniu całej
ludzkości, którego wagę trudno przecenić.
Bez tego zakorzenienia w określonej glebie (humus) człowiek
byłby narażony – w bardzo delikatnym
jeszcze wieku – na oddziaływanie zbyt wielu sprzecznych bodźców,
co nie sprzyjałoby jego spokojnemu i zrównoważonemu
rozwojowi. Właśnie na bazie tej podstawowej
więzi z własnymi « początkami
» – na płaszczyźnie rodzinnej, ale także
terytorialnej, społecznej i kulturowej – kształtuje
się w ludziach świadomość
« ojczyzny », a kultura przybiera zazwyczaj – w większym
lub mniejszym stopniu – fizjonomię « narodową
». Sam Syn Boży, stając się
człowiekiem, wraz z ludzką rodziną
przybrał sobie także « ojczyznę
». Pozostaje na zawsze Jezusem z Nazaretu, Nazarejczykiem (por. Mk 10,
47; Łk 18, 37; J 1, 45; 19, 19; ). Jest to
proces naturalny, w którym czynniki socjologiczne i psychologiczne wzajemnie na
siebie oddziałują i którego efekty są
z reguły pozytywne i konstruktywne. Miłość
ojczyzny jest zatem wartością, którą
należy kultywować, « jednak bez
ciasnoty duchowej », miłując zarazem całą
ludzką rodzinę3 i wystrzegając
się postaw patologicznych, które ujawniają
się, gdy poczucie przynależności
prowadzi do wywyższania się ponad innych i
do odrzucenia wszystkiego, co jest inne, przybierając formy
nacjonalizmu, rasizmu i ksenofobii.
7. Jeśli zatem ważne jest
z jednej strony, aby umieć docenić wartości
własnej kultury, to z drugiej strony należy
zachowywać świadomość,
że kazda kultura, będąc
typowym wytworem człowieka, uwarunkowanym historycznie,
nieuchronnie nosi też w sobie ograniczenia. Skutecznym środkiem
zaradczym, który nie dopuszcza, aby poczucie przynależności
kulturowej prowadziło do zamknięcia się
na innych, jest obiektywna wiedza o innych kulturach, nie uwarunkowana przez
uprzedzenia. Dość często zresztą
uważna i wnikliwa analiza różnych kultur
ujawnia, że pod ich bardziej zewnętrznymi
warstwami kryją się istotne elementy
wspólne. Mozna to dostrzec także w procesie historycznego
rozwoju kultur i cywilizacji. Kościół,
wpatrzony w Chrystusa, który objawił człowieka
samemu człowiekowi,4 i bogaty doświadczeniem
dwóch tysięcy lat swoich dziejów, jest przekonany, że
« u podłoża wszystkich przemian istnieje
wiele rzeczy nie ulegających zmianie ».5 Podstawą
tej ciągłości są
istotne i uniwersalne elementy Bożego zamysłu
wobec człowieka.
Odmienności kulturowe należy
zatem postrzegać w perspektywie fundamentalnej jedności
rodzaju ludzkiego: owego pierwotnego faktu historycznego i ontologicznego, w
którego świetle można dostrzec głębokie
znaczenie samych odmienności. W istocie rzeczy tylko
umieszczenie w odpowiednim kontekście zarówno elementów
jedności, jak i odmienności pozwala zrozumieć
i odczytać pełną prawdę
kazdej ludzkiej kultury.6
Różnorodność
kultur i wzajemny szacunek
8. W przeszłości różnice
między kulturami były często
źródłem nieporozumień między
narodami oraz przyczyną konfliktów i wojen. Niestety także
dzisiaj obserwujemy z narastającym niepokojem, że
w różnych częściach świata
niektóre kultury przyjmują postawę
nieprzyjazną wobec innych kultur. Zjawisko to z biegiem
czasu może prowadzić do napięć
i tragicznych konfliktów, nie mówiąc już, że
czyni godną ubolewania sytuację niektórych
mniejszości etnicznych i kulturowych, które żyją
otoczone przez większości kulturowo
odmienne, skłonne do postaw i zachowań
wrogich i rasistowskich.
W obliczu tych zjawisk każdy człowiek
dobrej woli musi zadać sobie pytanie o podstawowe zasady
etyczne, jakie kształtują doświadczenie
kulturowe określonej społeczności.
Kultury bowiem, podobnie jak człowiek, który jest ich twórcą,
przeniknięte są przez mysterium
iniquitatis - « tajemnicę bezbożności
», działającą w dziejach
ludzkości (por. 2 Tes 2, 7), a więc
także one potrzebują oczyszczenia i
zbawienia. Autentyczność każdej
ludzkiej kultury, słuszność etosu, którego
jest ona nośnikiem, czyli inaczej mówiąc
solidność jej fundamentów moralnych można
w jakiś sposób wartościować
miarą jej istnienia dla człowieka i służby
na rzecz jego godności na każdej płaszczyźnie
i w każdym kontekście.
9. Choć tak wielki niepokój budzi
radykalizacja kultur, które stają się
niepodatne na wszelkie dobroczynne wpływy zewnętrzne,
nie mniej niebezpieczne jest też zjawisko biernego
upodobniania się kultur lub niektórych ich istotnych
aspektów do wzorców kulturowych świata zachodniego, które
oderwały się już od swego
chrześcijańskiego podłoża,
hołdują świeckiej i w
praktyce ateistycznej wizji życia oraz formom skrajnego
indywidualizmu. Proces ten dokonuje się na wielką
skalę, wspomagany przez masowe kampanie środków
społecznego przekazu, zmierzające do
upowszechnienia stylów życia, programów społecznych
i ekonomicznych, a ostatecznie ogólnej wizji rzeczywistości,
która powoduje wewnętrzną erozję
innych systemów kulturowych i wysoko rozwiniętych
cywilizacji. Ze względu na swój zauważalny
aspekt naukowy i techniczny wzorce kulturowe Zachodu fascynują
i przyciągają, ale niestety z coraz większą
wyrazistością okazuje się,
że ulegają stopniowemu zubożeniu
w warstwie humanistycznej, duchowej i moralnej. Kultura, która je tworzy,
podejmuje dramatyczną próbę
urzeczywistnienia dobra człowieka obywając
się bez Boga, najwyższego Dobra. Jak jednak
przestrzega Sobór Watykański II, « stworzenie (...) bez
Stworzyciela zanika ».7 Kultura, która odrzuca więź
z Bogiem, zatraca własną duszę
i schodzi na manowce, stając się kulturą
śmierci, czego świadectwem są
tragiczne wydarzenia XX stulecia i czego dowodzi szerzenie się
nihilizmu, powszechnego dziś na rozległych
obszarach świata zachodniego.
Dialog między kulturami
10. Podobnie jak dzieje się w życiu
człowieka, który realizuje się w pełni
poprzez przychylne otwarcie się na drugą
osobę i wielkoduszny dar z siebie, także
kultury, tworzone przez ludzi i służące
ludziom, winny się kształtować
dzięki takim procesom jak dialog i budowanie wspólnoty na
bazie pierwotnej i fundamentalnej jedności ludzkiej rodziny,
dzieła rąk Boga, który « z jednego [człowieka]
wyprowadził cały rodzaj ludzki » (Dz 17,
26).
W tej perspektywie dialog między
kulturami, bedący tematem niniejszego Orędzia
na Światowy Dzień Pokoju, jawi się
jako potrzeba wpisana w samą naturę człowieka
i kultury. Kultury, w których pierwotna jedność
ludzkiej rodziny wyraża się w różnorakich
i genialnych formach, znajdują w dialogu gwarancję
zachowania swojej specyfiki, a zarazem wzajemnego zrozumienia i komunii. Pojęcie
komunii, które ma źródło w chrześcijańskim
objawieniu, a najdoskonalszy wzorzec w Bogu w Trójcy jedynym (por. J 17,
11. 21), nie oznacza nigdy bezbarwnej jednolitości ani
przymusowej uniformizacji czy upodobnienia; jest raczej wyrazem zbieżności
wielokształtnych i zróżnicowanych
rzeczywistości i dlatego staje się znakiem
bogactwa i zapowiedzią rozwoju.
Dialog pozwala dostrzec, że różnorodność
jest bogactwem, i skłania umysły ludzi do
wzajemnej akceptacji, prowadzącej do autentycznej współpracy,
zgodnej z pierwotnym powołaniem całej
ludzkiej rodziny do jedności. Dialog jest zatem znakomitym
narzędziem budowania cywilizacji miłości
i pokoju, wskazanej przez mego czcigodnego poprzednika, papieża
Pawła VI, jako ideał, na którym winno się
wzorować życie kulturalne, społeczne,
polityczne i ekonomiczne naszej epoki. Na początku trzeciego
tysiąclecia trzeba znów wskazywać drogę
dialogu światu nękanemu przez liczne
konflikty i przemoc, który czasem poddaje się zniechęceniu
i nie potrafi dosięgnąć wzrokiem
widnokręgu nadziei i pokoju.
Możliwość i
zagrożenia globalnej komunikacji
11. Dialog między kulturami jawi się
dzisiaj jako szczególnie potrzebny, jeśli weźmiemy
pod uwagę wpływ nowych technik społecznego
przekazu na życie jednostek i narodów. Żyjemy
w epoce globalnej łączności, która
kształtuje społeczeństwo
wedle nowych wzorców kulturowych, mniej lub bardziej odległych
od wzorców z przeszłości. Praktycznie każdy
człowiek w dowolnej części świata
ma dzisiaj – a przynajmniej może mieć –
dostęp do dokładnych i aktualnych
informacji.
Swobodny przepływ obrazów i słów
w skali całego świata przekształca
nie tylko relacje między narodami na płaszczyźnie
politycznej i ekonomicznej, ale także samo rozumienie świata.
Zjawisko to otwiera wielorakie możliwości,
dawniej niewyobrażalne, ale ma też pewne
aspekty negatywne i niebezpieczne. Fakt, że niewielka liczba
państw posiada monopol w dziedzinie « przemysłu
» kulturalnego i upowszechnia jego wytwory we wszystkich cześciach
świata, docierając do coraz szerszych kręgów
odbiorców, może stać się
poważnym zagrożeniem dla specyfiki różnych
kultur. Wytwory te przekazują pośrednio
wpisane w nie systemy wartości, mogą zatem
wywoływać u odbiorców zjawisko
wykorzenienia i utraty tożsamości.
Problem migracji
12. Styl i kultura dialogu zyskują
szczególne znaczenie w kontekście złożonej
problematyki migracji – bardzo doniosłego zjawiska społecznego
naszej epoki. Przemieszczanie się wielkich mas ludzkich do
innych regionów globu ziemskiego – doświadczenie stające
się dramatyczną odyseją
dla tych, którzy mają w nim udział –
prowadzi do przemieszania różnych tradycji i obyczajów,
czego skutki są mocno odczuwalne zarówno w krajach
pochodzenia, jak i osiedlenia się migrantów. Gościnność
okazywana migrantom w krajach, które ich przyjmują, a także
zdolność ich samych do zakorzenienia się
w nowym środowisku ludzkim to probierze jakości
dialogu między różnymi kulturami.
W praktyce, gdy mowa o problemie integracji kulturowej,
szeroko dziś dyskutowanym, niełatwo jest
wskazać systemy i rozwiązania prawne, które
zabezpieczają w sposób zrównoważony i
sprawiedliwy prawa i obowiązki zarówno strony przyjmującej,
jak i przyjmowanej. W przeszłości procesy
migracyjne przybierały wielorakie formy, różne
też były ich skutki. Wiele cywilizacji
rozwinęło się i wzbogaciło
właśnie dzięki wkładowi
imigrantów. W innych przypadkach różnice kulturowe między
ludnością rdzenną a
imigrantami nie zanikły, ale obie społeczności
okazały się zdolne do współistnienia,
opartego na praktyce wzajemnego szacunku między ludźmi
oraz na akceptacji lub tolerancji odmiennych obyczajów. Niestety, utrzymują
się również sytuacje, w których problemy w
relacjach między róznymi kulturami nigdy nie zostały
rozwiązane, a napięcia stały
się przyczyną chronicznych konfliktów.
13. W tak złożonej
dziedzinie nie może być « magicznych »
formuł; mimo to trzeba wskazać pewne
podstawowe zasady etyczne, do których należy się
odwoływać. Przede wszystkim warto przypomnieć
zasadę, w myśl której imigrantów należy
zawsze traktować z szacunkiem, jakiego wymaga godność
każdego człowieka. Tej zasadzie winna być
podporządkowana także niezbędna
skądinąd troska o dobro wspólne, która
nakazuje poddać napływ imigrantów regulacji
prawnej. Należy zatem łączyć
postawę gościnności, jaką
wypada okazać wszystkim ludzkim istotom, zwłaszcza
ubogim, z właściwą oceną
niezbędnych warunków, jakie trzeba zapewnić
zarówno rdzennym mieszkańcom kraju, jak i przybyszom, aby
mogli żyć godziwie i w pokoju. Co się
tyczy różnych elementów kultur przyniesionych przez
imigrantów, to jeśli nie są one sprzeczne z
uniwersalnymi wartościami etycznymi, wpisanymi w prawo
naturalne oraz z podstawowymi prawami człowieka, zasługują
na szacunek i akceptację.
Szacunek dla kultur a « fizjonomia kulturowa »
danego terytorium
14. Większą trudność
sprawia określenie, jak daleko sięga prawo
imigrantów do akceptacji przez prawo państwowe określonych
przejawów ich kultury, które niełatwo jest pogodzić
z obyczajami większości obywateli. Rozwiązanie
tego problemu – przy zachowaniu postawy zasadniczej otwartości
– łączy się z konkretną
oceną dobra wspólnego w danym momencie dziejowym i w określonej
sytuacji terytorialnej i społecznej. Wiele zależy
od ukształtowania się w umysłach
kultury gościnności, która nie ulegając
zobojętnieniu na wartości, potrafi jednak
pogodzić troskę o zachowanie tożsamości
z wymogami dialogu.
Z drugiej strony, jak już powiedziałem
powyżej, nie należy lekceważyć
roli, jaką kultura typowa dla danego terytorium odgrywa w
harmonijnym rozwoju, zwłaszcza w delikatnym wieku dorastania,
ludzi zamieszkujących je od urodzenia. Z tego punktu widzenia
można uznać za uzasadnione dążenie
do zachowania na danym terytorium określonej « równowagi
kulturowej », przyjmujące za punkt odniesienia kulturę,
która w największej mierze ukształtowała
to terytorium; ta równowaga, pozostając otwarta na mniejszości
i nie naruszając ich podstawowych praw, winna umożliwiać
zachowanie i rozwój określonej « fizjonomii kulturowej »,
to znaczy tego podstawowego dziedzictwa języka, tradycji i
wartości, które wiąże się
zazwyczaj z doświadczeniem narodu i « ojczyzny ».
15. Jest jednak oczywiste, że ten postulat
zachowania « równowagi », to znaczy « fizjonomii kulturowej » danego
terytorium, nie może zostać zrealizowany wyłącznie
za pomocą środków prawnych, ponieważ
byłyby one nieskuteczne, jeśliby nie miały
oparcia w etosie społeczeństwa, a nade
wszystko musiałyby w naturalny sposób ulec zmianie, gdyby ta
kultura utraciła rzeczywistą zdolność
oddziaływania na życie narodu i kraju, stając
się jedynie pamiątką
przeszłości, zachowaną w
muzeach, w pomnikach sztuki i literatury.
W rzeczywistości kultura, która odznacza
się prawdziwą żywotnością,
nie musi się obawiać, że
zostanie pokonana, natomiast żadna ustawa nie zdoła
utrzymać przy życiu kultury, która umarła
już w człowieku. Ponadto w perspektywie
dialogu między kulturami nie można zabronić
jednej stronie proponowania drugiej stronie wartości, w które
wierzy, pod warunkiem, że będzie to czynić
w postawie poszanowania dla ludzkiej wolności i sumienia. «
Prawda nie inaczej się narzuca jak tylko siłą
samej prawdy, która wnika w umysły jednocześnie
łagodnie i silnie ».8
Świadomość
wspólnych wartości
16. Fundamentem dialogu między kulturami,
tego szczególnie skutecznego narzędzia budowania cywilizacji
miłości, jest przeświadczenie,
że istnieją wartości
wspólne wszystkim kulturom, gdyż są
zakorzenione w naturze człowieka. W tych wartościach
ludzkość wyraża swoje najprawdziwsze i
najistotniejsze cechy. Odrzucając ideologiczne uprzedzenia i
stronnicze egoizmy, należy kultywować w
umysłach świadomość
tych wartości, aby wzbogacać ową
uniwersalną kulturową glebę,
która umożliwia owocny rozwój konstruktywnego dialogu. Także
różne religie mogą i powinny wnosić
w to istotny wkład. Doświadczenie, które
tylekroć przeżywałem
podczas spotkań z przedstawicielami innych religii –
wspominam zwłaszcza spotkanie w Asyżu w 1986
r. oraz na placu św. Piotra w 1999 r. – utwierdza mnie w
przekonaniu, że wzajemna otwartość
wyznawców różnych religii może przynieść
wielkie korzyści sprawie pokoju i przysłużyć
się wspólnemu dobru ludzkości.
Wartość solidarności
17. W obliczu pogłębiania się
nierówności w świecie, pierwszą
wartością, którą należy
coraz szerzej upowszechniać, jest z pewnością
solidarność. Każde społeczeństwo
zbudowane jest na fundamencie pierwotnej, wzajemnej relacji osób, kształtującej
się w coraz szersze kręgi związków
– od rodziny, poprzez pośrednie grupy społeczne
– aż do całej społeczności
i wspólnoty państwowej. Z kolei także dla
państw niezbędne jest nawiązywanie
wzajemnych relacji: istniejąca dziś sytuacja
wzajemnej zależności na skalę
całej planety, pomaga lepiej zrozumieć wspólnotę
przeznaczenia całej ludzkiej rodziny i uczy wszystkich ludzi
myślących cenić cnotę
solidarności.
W tym kontekście należy
jednak zauważyć, że ta
wzajemna zależność przyczyniła
się także do ujawnienia wielorakich
nierówności, takich jak kontrast między
krajami bogatymi i ubogimi; głębokie podziały
społeczne w łonie poszczególnych krajów,
gdzie jedni opływają w dostatki, a inni
doznają poniżenia, bo brak im nawet tego, co
konieczne; degradacja środowiska naturalnego i ludzkiego wywołana
i pogłębiana przez nieodpowiedzialne korzystanie z
zasobów przyrody. Te nierówności i kontrasty w niektórych
przypadkach zaostrzają się, spychając
kraje najuboższe na równię pochyłą.
Istotą autentycznej kultury solidarności
jest zatem dążenie do sprawiedliwości.
Nie wystarczy dawać ubogim z tego, co zbywa, ale potrzebna
jest « pomoc do włączenia się w proces
rozwoju i gospodarczego i cywilizacyjnego [okazywana] całym
Narodom, które są z niego wykluczone czy pozostawione na
uboczu. Stanie się to możliwe nie tylko dzięki
wykorzystaniu dóbr, które istnieją w nadmiarze, a które
nasz świat wytwarza w obfitości, ale gdy
zmienione zostaną style życia, modele
produkcji i konsumpcji, utrwalone struktury władzy, na
których opierają się dziś
społeczeństwa ».9
Wartość pokoju
18. Kultura solidarności jest ściśle
związana z wartością
pokoju, który stanowi podstawowy cel każdego społeczeństwa
oraz współistnienia ludzi w społecznościach
narodowych i międzynarodowych. Groźnym
skutkiem niepokojącego wzrostu zbrojeń w
sytuacji, gdy z wielkim trudem utrwala się zaangażowanie
na rzecz nierozprzestrzeniania broni nuklearnej, może być
rozpowszechnienie się i utrwalenie kultury rywalizacji i
konfliktowości, przejawiającej się
w działaniu nie tylko państw, ale także
społeczności nie mających
charakteru instytucjonalnego, takich jak ugrupowania paramilitarne czy
organizacje terrorystyczne.
Świat wciąż
boryka się z konsekwencjami
minionych i obecnych wojen oraz dramatów wywołanych
przez używanie min
przeciwpiechotnych i uciekania się
do straszliwej broni chemicznej i biologicznej. A cóż
powiedzieć o nieustannej groźbie
konfliktów między krajami,
wojen domowych na terenie róznych państw
oraz o powszechnej przemocy, wobec której organizacje międzynarodowe
i rządy państw
okazują się
prawie bezsilne? W obliczu takich niebezpieczeństw
wszyscy powinni uświadomić
sobie, że mają
moralny obowiązek podjąć
niezwłocznie konkretne decyzje,
które służyć
będą
sprawie pokoju i porozumienia między
ludźmi.
Wartość życia
19. Autentyczny dialog między kulturami nie
tylko kształtuje postawę wzajemnego
szacunku, ale niewątpliwie pogłębia też
wrażliwość na wartość
życia. Życie ludzkie nie może
być traktowane jak przedmiot, którym wolno swobodnie
dysponować, ale jako rzeczywistość
najbardziej święta i nietykalna, jaka
istnieje na tym świecie. Pokój nie jest możliwy,
jeżeli nie chroni się tego fundamentalnego
dobra. Nie można domagać się
pokoju i jednocześnie gardzić życiem.
Nasza epoka zna przykłady wielkodusznej i ofiarnej służby
życiu, ale także smutne sytuacje, w których
setki milionów ludzi skazanych zostaje przez brutalność
lub obojętność innych na los bolesny i
okrutny. Ten tragiczny krąg śmierci obejmuje
zabójstwa i samobójstwa, aborcję, eutanazję,
jak również praktyki okaleczania, tortury fizyczne i
psychiczne, różne formy niesprawiedliwego przymusu, bezprawne
uwięzienia, stosowanie kary śmierci w
sytuacjach, gdy nie jest to absolutnie konieczne, deportacje, niewolnictwo,
prostytucję, handel kobietami i dziećmi. Na
tę listę trzeba też wpisać
nieodpowiedzialne praktyki w dziedzinie inżynierii
genetycznej, takie jak klonowanie i wykorzystywanie ludzkich embrionów w
pracach badawczych, jakie niektórzy próbują usprawiedliwiać
powołując się bezzasadnie
na wolność, rozwój kultury i postęp człowieka.
Kiedy najbardziej delikatne i bezbronne podmioty społeczności
cierpią takie okropności, wówczas zostaje
ciężko naruszona sama idea rodziny ludzkiej, zbudowanej
na fundamencie takich wartości jak osoba, zaufanie, wzajemny
szacunek i gotowość pomocy. Cywilizacja zbudowana na miłości
i pokoju powinna przeciwstawiać się tym
eksperymentom niegodnym człowieka.
Wartość wychowania
20. Jeśli dialog między
kulturami ma budować cywilizację miłości,
musi zmierzać do przezwyciężenia
wszelkich egoistycznych postaw etnocentrycznych, tak aby można
było łączyć przywiązanie
do własnej tożsamości ze
zrozumieniem innych oraz z poszanowaniem odmienności. Okazuje
się tutaj, jak fundamentalne znaczenie ma odpowiedzialność
za wychowanie. Winno ono wpajać ludziom świadomość
własnych korzeni i wskazywać punkty
odniesienia, które pozwolą im określić
swoje miejsce w świecie. Zarazem jednak winno też
kształtować postawę
szacunku wobec innych kultur. Trzeba sięgać
wzrokiem poza horyzont indywidualnego doświadczenia i
zaakceptować odmienności, a zarazem odkryć
bogactwo historii i wartości innych.
Poznawanie innych kultur – przy zachowaniu należnego
krytycyzmu i solidnych kryteriów etycznych – pozwala lepiej uświadomić
sobie wartości i ograniczenia własnej
kultury, a zarazem ujawnia istnienie wspólnego dziedzictwa całego
rodzaju ludzkiego. Właśnie przez takie
poszerzanie horyzontów wychowanie przyczynia się w
szczególny sposób do budowy świata bardziej solidarnego i
pokojowego. Może też sprzyjać
rozkrzewianiu integralnego humanizmu, otwartego na wymiar etyczny i religijny,
który potrafi dostrzec, jak istotne znaczenie ma znajomość
i poszanowanie kultur i wartości duchowych różnych
cywilizacji.
Przebaczenie i pojednanie
21. W czasie Wielkiego Jubileuszu, obchodzonego w dwa tysiące
lat po narodzinach Jezusa, Kościół bardzo
usilnie starał się odpowiedzieć
na trudne wezwanie do pojednania. To wezwanie odnosi się
także do złożonej
dziedziny dialogu między kulturami. Często
bowiem dialog jest trudny, gdyż ciąży
na nim tragiczne dziedzictwo wojen, konfliktów, przemocy i nienawiści,
które trwa w ludzkiej pamięci. Aby można było
pokonać bariery, które uniemożliwiają
porozumienie, trzeba iść drogą
przebaczenia i pojednania. Wielu uważa, że
patrząc realistycznie i bez złudzeń
trzeba uznać tę drogę za
utopijną i naiwną. Niemniej w perspektywie
chrześcijańskiej jest to jedyna droga wiodąca
do celu, jakim jest pokój.
Spojrzenie wierzących kontempluje ikonę
Ukrzyżowanego. Krótko przed śmiercią
Jezus woła: « Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą,
co czynią » (Łk 23, 34). Łotr
ukrzyżowany po Jego prawej stronie, słysząc
te wzniosłe słowa konającego
Odkupiciela, otwiera się na łaskę
nawrócenia, przyjmuje Ewangelię przebaczenia i otrzymuje
obietnicę wiecznego szczęścia. Przykład
Chrystusa upewnia nas, że naprawdę można
obalić liczne mury, które uniemożliwiają
porozumienie i dialog między ludźmi.
Spojrzenie na Ukrzyżowanego budzi w nas ufność,
że przebaczenie i pojednanie mogą się
stać normalną praktyką
codziennego życia w każdej kulturze, a
zatem, że stanowią konkretną
możliwość budowania pokoju i przyszłości
rodzaju ludzkiego.
Wspominając ważkie doświadczenie
jubileuszowe, jakim było oczyszczenie pamięci,
pragnę zwrócić się do
chrześcijan ze szczególnym apelem, aby stawali się
świadkami i misjonarzami przebaczenia i pojednania oraz by
przez wytrwałą modlitwę do Boga pokoju
starali się przyspieszyć nadejście
dnia, kiedy spełni się wspaniałe
proroctwo Izajasza, które można odnieść
do wszystkich narodów ziemi: « W ów dzień będzie
otwarta droga z Egiptu do Asyrii. Asyria przyjdzie do Egiptu, a Egipt do Asyrii.
Lecz Egipt służyć będzie
[Panu] z Asyrią. W ów dzień Izrael, trzeci
kraj z Egiptem i z Asyrią, będzie błogosławieństwem
pośrodku ziemi. Pan Zastępów pobłogosławi
mu, mówiąc: "Błogosławiony
niech będzie Egipt, mój lud, i Asyria, dzieło
moich rąk, i Izrael, moje dziedzictwo" » (19, 23-25).
Apel do młodych
22. Pragnę zakończyć
to Orędzie pokoju specjalnym apelem do was, młodzieży
całego świata, którzy jesteście
przyszłością rodzaju
ludzkiego i żywymi kamieniami na budowę
cywilizacji miłości. Zachowuję
w sercu wspomnienie spotkań z wami podczas niedawnego Światowego
Dnia Młodzieży w Rzymie, które wzbudziły
wiele wzruszeń i nadziei. Wasze uczestnictwo było
radosne, świadome, napawające optymizmem.
Wasza energia i żywotność, wasza miłość
do Chrystusa pozwoliła mi dostrzec jaśniejszą
i bardziej ludzką przyszłość
świata.
Doświadczenie waszej bliskości
budziło we mnie uczucie głębokiej wdzięczności
Bogu, który pozwolił mi kontemplować –
poprzez wielobarwną mozaikę waszych języków,
różnych kultur, obyczajów i mentalności
– cud powszechności Kościoła,
jego katolickości, jego jedności. Dzięki
wam mogłem podziwiać zachwycające
zjawisko zespolenia różnic w jedności tej
samej wiary, nadziei i miłości, co było
niezwykle wymownym wyrazem wspaniałej rzeczywistości
Kościoła – Chrystusowego znaku i narzędzia
zbawienia świata oraz jedności rodzaju
ludzkiego.10 Ewangelia wzywa was, byście odbudowali
ową pierwotną jedność
ludzkiej rodziny, której źródłem jest Bóg
Ojciec, Syn i Duch Święty.
Droga młodzieży
wszystkich języków i kultur, czeka was zadanie wzniosłe
i porywające: macie być ludźmi,
którzy potrafią okazywać solidarność,
zachowywać pokój i miłować
życie w postawie szacunku dla wszystkich. Bądźcie
twórcami nowej ludzkości, w której wszyscy bracia i siostry,
należacy do jednej rodziny, będą
mogli nareszcie żyć w pokoju!
Watykan, 8 grudnia 2000 roku.
(1) Por. Sobór Wat. II, Konst. duszpast. o Kościele
w świecie współczesnym Gaudium et spes,
53.
(2) Por. Jan PaweŁ II, Przemówienie do
Zgromadzenia Ogólnego ONZ, 5 pazdziernika 1995.
(3) Por. Sobór Wat. II, Konst. duszpast. o Kościele
w świecie współczesnym Gaudium et spes,
75.
(4) Por. Tamże, 22.
(5) Tamże, 10.
(6) Por. Jan PaweŁ II, Przemówienie w
UNESCO, 2 czerwca 1980, n. 6.
(7) Konst. duszpast. o Kościele w świecie
współczesnym Gaudium et spes, 36.
(8) Sobór Wat. II, Deklaracja o wolności
religijnej Dignitatis humanae, 1.
(9) Jan PaweŁ II, Enc. Centesimus annus,
58.
(10) Por. Sobór Wat. II, Konst. dogm. o Kościele
Lumen gentium, 1.
|