 |
VIAGGIO APOSTOLICO IN POLONIA (5-17 GUGNO 1999)
ATTO DI DEVOZIONE AL SACRO CUORE DI GESÙ
E
BEATIFICAZIONE DEL VEN. P. FRELICHOWSKI
OMELIA DI GIOVANNI PAOLO II
Spianata dell'Aeroclub (Toruń)
- Lunedě, 7 giugno 1999
1. «
Serce Jezusa, pokoju i pojednanie nasze, zmiłuj się nad
nami ».
Pochylamy się z wiarą przed wielką tajemnicą miłości Boskiego Serca i
pragniemy oddać Mu cześć i chwałę. Witaj, Jezu, witaj Serce Boże, które tak
bardzo umiłowało ludzi.
Składam dzięki Bogu za to, że dane mi jest dzisiaj
nawiedzić młodą diecezję toruńską i wspólnie z wami wielbić Najświętsze Serce
Zbawiciela. Dziękuję Bożej Opatrzności za dar nowego błogosławionego, kapłana i
męczennika Stefana Wincentego Frelichowskiego, heroicznego świadka miłości
pasterskiej. Pozdrawiam serdecznie wszystkich zgromadzonych na tym nabożeństwie
czerwcowym. W szczególny sposób pozdrawiam księdza biskupa Andrzeja pasterza
Kościoła toruńskiego, biskupa pomocniczego, całe duchowieństwo, osoby
konsekrowane i cały Lud Boży tej ziemi. Pozdrawiam bliski mojemu sercu Toruń i
piękne Pomorze nadwiślańskie. Cieszę się, że mogłem przybyć do waszego miasta,
które sławą okrył Mikołaj Kopernik. Znany jest również Toruń z podejmowanych w
ciągu dziejów wysiłków na rzecz pokoju. To właśnie tutaj doszło do dwukrotnego
zawarcia traktatów pokojowych, które otrzymały w historii miano Pokoju
Toruńskiego. W tym mieście również miało miejsce spotkanie przedstawicieli
katolików, luteranów i kalwinistów z całej Europy, które otrzymało nazwę
Colloquium Charitativum, czyli « Rozmowa Braterska ». Szczególnej wymowy
nabierają tu słowa psalmisty: «Przez wzgląd na moich braci i przyjaciół będę
mówił: Pokój w tobie! Przez wzgląd na dom Pana, Boga naszego, będę się modlił o
dobro dla ciebie » (Ps 122, 8-9).
2. «
Serce Jezusa, pokoju i pojednanie nasze ».
Oto Serce
Odkupiciela czytelny znak Jego miłości i niewyczerpane źródło prawdziwego pokoju.
W Nim « mieszka cała Pełnia: Bóstwo, na sposób ciała » (Kol
2, 9). Pokój, który przynosi
na ziemię Chrystus, pochodzi właśnie z tej Pełni i z tej Miłości. Jest darem
miłującego Boga, który ukochał człowieka w Sercu swego Jednorodzonego Syna.
« On
jest naszym pokojem » (Po. Ef 2, 14) woła św. Paweł. Tak, Jezus jest pokojem, jest naszym
pojednaniem. To On zburzył wrogość, jaka powstała po grzechu człowieka i
pojednał z Ojcem wszystkich ludzi przez śmierć na krzyżu. Na Golgocie zostało
przebite włócznią Serce Chrystusa na znak Jego zupełnego daru z siebie, miłości
ofiarnej, zbawczej, którą e do końca nas umiłował », budując
(Por J 13, 1) fundament pod
przyjaźń Boga z ludźmi.
Oto dlaczego pokój Chrystusa jest inny niż ten, jaki
wyobraża sobie świat. Zwracając się do Apostołów w wieczerniku przed swoją męką
i śmiercią, Chrystus powiedział wyraźnie: « Pokój zostawiam wam, pokój mój daję
wam. Nie tak jak daje świat, Ja wam daję » (J 14, 27). Podczas gdy ludzie rozumieli pokój
przede wszystkim na płaszczyźnie doczesnej i zewnętrznej, Chrystus mówi, że
wypływa on z porządku nadprzyrodzonego, że jest wynikiem zjednoczenia z Bogiem w
miłości.
Kościół nieustannie żyje Ewangelią pokoju. Głosi ją wszystkim ludom i
narodom. Niestrudzenie ukazuje drogi pokoju i pojednania. Wprowadza pokój,
burząc mury uprzedzeń i wrogości między ludźmi. Czyni to przede wszystkim przez
sakrament pokuty i pojednania, niosąc łaskę Bożego miłosierdzia i przebaczenia,
dociera do samych korzeni ludzkich niepokojów, leczy zranione grzechem sumienia,
tak że człowiek doznaje wewnętrznego ukojenia i staje się nosicielem pokoju.
Kościół dzieli się też tym pokojem, którego sam na co dzień doświadcza w
Eucharystii. Eucharystia jest szczytem naszego pokoju. W niej dokonuje się
ofiara pojednania z Bogiem i braćmi, rozbrzmiewa słowo Boże zwiastujące pokój,
płynie nieustanna modlitwa: « Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata,
obdarz nas pokojem ». W Eucharystii otrzymujemy dar samego Jezusa, który
ofiaruje siebie i staje się naszym pokojem. Doświadczamy wówczas ze szczególną
wyrazistością, że tego pokoju świat dać nie może, bo go nie zna
(Por. tamże).
Sławimy
dzisiaj pokój naszego Pana Jezusa Chrystusa; pokój, jakiego On udzielił tym
wszystkim, którzy z Nim zetknęli się w czasie Jego ziemskiego życia. Pokój,
którym radośnie pozdrowił uczniów po swoim zmartwychwstaniu (Mt
5, 9).
3. «Błogosławieni,
którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi ».
Tak mówi
do nas Chrystus w Kazaniu na Górze. Z głębi swego Serca miłującego wypowiada
pragnienie naszego szczęścia. Chrystus wie, że największym szczęściem człowieka
jest takie zjednoczenie z Bogiem, które człowieka czyni synem Bożym. Pośród
różnych dróg prowadzących do pełni szczęścia, wskazuje i tę, która prowadzi
poprzez czynienie pokoju i dzielenie się nim z innymi. Ludzie pokoju godni są
imienia synów Bożych. Takich Chrystus nazywa szczęśliwymi.
« Błogosławieni,
którzy wprowadzają pokój ». Godność tego imienia « błogosławiony » przysługuje
wyniesionemu dziś do chwały ołtarzy ks. Stefanowi Wincentemu Frelichowskiemu.
Całe jego życie jest bowiem jakby zwierciadłem, w którym odbija się blask owej
Chrystusowej filozofii, wedle której prawdziwe szczęście osiąga ten, kto w
zjednoczeniu z Bogiem staje się człowiekiem pokoju, czyni pokój i niesie pokój
innym. Ten toruński kapłan, który pełnił pasterską posługę przez niespełna osiem
lat, dał czytelne świadectwo swego oddania Bogu i ludziom. Żyjąc Bogiem, od
pierwszych lat kapłaństwa szedł z bogactwem swojego kapłańskiego charyzmatu
wszędzie tam, gdzie trzeba było nieść łaskę zbawienia. Uczył się tajników
ludzkiej duszy i dostosowywał metody duszpasterskie do potrzeb każdego
spotkanego człowieka. Tę sprawność wyniósł z harcerskiej szkoły wrażliwości na
potrzeby innych i stale ją rozwijał w duchu przypowieści o dobrym pasterzu,
który szuka owiec zaginionych i gotów jest życie dać dla ich ocalenia
(Por. J 10, 1-21). Jako
kapłan zawsze miał świadomość, że jest świadkiem Wielkiej Sprawy, a równocześnie
z głęboką pokorą służył ludziom. Dzięki dobroci, łagodności i cierpliwości
pozyskał wielu dla Chrystusa również w tragicznych okolicznościach wojny i
okupacji.
W dramat wojny niejako wpisywał kolejne rozdziały posługi pokoju. Tak
zwany Fort VII, Stutthof, Grenzdorf, Oranienburg-Sachsenhausen, wreszcie Dachau
to kolejne stacje jego drogi krzyżowej, na której pozostawał zawsze taki sam:
nieustraszony w pełnieniu kapłańskiej posługi. Szedł z nią zwłaszcza do tych,
którzy jej najbardziej potrzebowali do umierających masowo na tyfus, którego w
końcu sam padł ofiarą. Oddał swoje kapłańskie życie Bogu i ludziom, niosąc pokój
ofiarom wojny. Dzielił się tym pokojem hojnie z innymi, bo dusza jego czerpała
siłę z Chrystusowego pokoju. A była to tak wielka moc, że nawet śmierć męczeńska
nie zdołała zniszczyć tego pokoju.
4. Drodzy bracia i siostry, bez wewnętrznej
odnowy i bez pokonania zła i grzechu w sercu, a zwłaszcza bez miłości człowiek
nie zdobędzie wewnętrznego pokoju. Pokój może przetrwać tylko wówczas, gdy jest
zakorzeniony w wyższych wartościach, oparty na normach moralnych i otwarty na
Boga. Nie może się natomiast ostać, jeśli został wzniesiony na grząskim gruncie
religijnej obojętności i płytkiego pragmatyzmu. Rodzi się on w sercu ludzkim i
w życiu społeczeństwa z ładu moralnego, porządku etycznego, zachowania Bożych
przykazań.
Dzielmy się tym Bożym pokojem z innymi, tak jak to czynił
błogosławiony kapłan i męczennik Wincenty Frelichowski. W ten sposób staniemy
się zaczynem pokoju w świecie, w społeczeństwie, w środowisku, w którym żyjemy i
pracujemy. Zwracam się z tym apelem do wszystkich bez wyjątku, a zwłaszcza do
was, drodzy kapłani. Bądźcie świadkami miłosiernej miłości Boga. Głoście z
radością Ewangelię Chrystusa, rozdając Boże przebaczenie w sakramencie
pojednania. Przez swoją posługę starajcie się przybliżać każdego do Chrystusa
Dawcy pokoju (Por. Orędzie na
Światowy Dzień Pokoju, 1 stycznia 1997, n.8).
Kieruję te słowa również do was, drodzy rodzice, którzy jesteście
pierwszymi wychowawcami waszych dzieci. Bądźcie dla nich obrazem Bożej miłości i
przebaczenia, starając się ze wszystkich sił budować rodzinę zjednoczoną i
solidarną. Rodzino, to właśnie tobie powierzono misję o pierwszorzędnym
znaczeniu: masz uczestniczyć w budowaniu pokoju. dobra, które jest niezbędne dla
rozwoju i poszanowania życia ludzkiego.
Proszę was, wychowawcy, którzy jesteście
powołani, aby wpajać młodemu pokoleniu autentyczne wartości życia: uczcie
dzieci i młodzież tolerancji, zrozumienia i szacunku dla każdego człowieka.
Wychowujcie młode pokolenie w klimacie prawdziwego pokoju. To jest ich prawem.
To jest waszym obowiązkiem.
Wy, młodzi, którzy nosicie w sercach wielkie
aspiracje, uczcie się żyć w zgodzie i wzajemnym poszanowaniu. solidarnie
pomagając jedni drugim. Podtrzymujcie w waszych sercach dążenie do dobra i
pragnienie pokoju.
Społeczeństwa i narody potrzebują ludzi pokoju. prawdziwych
siewców zgody i wzajemnego poszanowania. Ludzi, którzy wypełnią swoje serca pokojem Chrystusowym i poniosą go innym, poniosą go do domów, urzędów i
instytucji. miejsc pracy, na cały świat. Historia i współczesność pokazują, że
świat nie może dać pokoju. Świat jest często bezradny. Dlatego trzeba mu
wskazywać Jezusa Chrystusa, który przez swoją śmierć na krzyżu zostawił
ludziom swój pokój. zapewniając nam swą obecność przez wszystkie wieki
(Por. J 14, 27-31). Ileż niewinnej
krwi zostało przelanej w dwudziestym wieku w Europie i na całym świecie,
ponieważ różne systemy polityczne i społeczne odeszły od Chrystusowych zasad
gwarantujących sprawiedliwy pokój. Ile krwi niewinnej przelewa się na naszych
oczach. Tragiczne wydarzenia w Kosowie pokazały i pokazują to w sposób jakże
bolesny. Jesteśmy świadkami, jak bardzo ludzie pragną pokoju, jak bardzo się go
domagają.
Mówię te słowa na tej ziemi, która w swojej historii doświadczyła
tragicznych skutków braku pokoju, stając się ofiarą okrutnych i niszczycielskich
wojen. Pamięć II wojny światowej jest wciąż żywa, rany tego kataklizmu
dziejowego długo nie będą całkowicie zabliźnione. Niech wołanie o pokój z tego
miejsca dotrze do wszystkich na całym świecie. Pragnę powtórzyć słowa, jakie
wypowiedziałem w Orędziu Wielkanocnym Urbi et Orbi w tym roku: «pokój jest
możliwy, pokój jest konieczny, pokój jest pierwszą powinnością wszystkich! Oby
świt trzeciego tysiąclecia stał się początkiem nowej ery, w której szacunek dla
każdego człowieka i braterska solidarność między narodami przezwyciężą z Bożą
pomocą kulturę nienawiści, przemocy i śmierci ».
5. Przyjmujemy z wielką
wdzięcznością świadectwo życia bł. Wincentego Frelichowskiego, współczesnego
bohatera, kapłana i człowieka pokoju, jako wezwanie dla naszego pokolenia.
Pragnę zawierzyć dar tej beatyfikacji w sposób szczególny Kościołowi toruńskiemu,
ażeby strzegł i rozszerzał pa-mięć wielkich dzieł Boga, jakie dokonały się w
krótkim życiu tego kapłana. Zawierzam ten dar nade wszystko kapłanom tej
diecezji i całej Polski. Ks. Wincenty Frelichowski już na początku swojej drogi
kapłańskiej napisał: «Muszę być kapłanem według Serca Chrystusa ». Jeśli ta
beatyfikacja jest wielkim dziękczynieniem Bogu za jego kapłaństwo, to jest
również uwielbieniem Boga za cuda Jego łaski, jakie dokonują się przez ręce
wszystkich kapłanów również przez wasze ręce, drodzy bracia. Zwracam się także
do całej rodziny polskich harcerzy, z którą nowy błogosławiony był głęboko
związany. Niech stanie się dla was patronem, nauczycielem szlachetności i
orędownikiem pokoju i pojednania.
Za kilka dni przypada setna rocznica
poświęcenia całej ludzkości Najświętszemu Sercu Pana Jezusa. Dokonało się ono
we wszystkich diecezjach za sprawą Papieża Leona XIII, który w tym celu ogłosił
Encyklikę Annum sacrum. Pisał w niej: « Serce Boże jest symbolem i żywym obrazem nieskończonej miłości Jezusa Chrystusa, która nas pobudza do odwzajemnienia się
również miłością
» (N.2). Przed chwilą odnowiliśmy wspólnie akt poświęcenia Najświętszemu
Sercu Pana Jezusa. Daliśmy w ten sposób wyraz najwyższego hołdu, a także naszej
wiary w Chrystusa. Odkupiciela człowieka. On jest « Alfą i Omegą, Początkiem i
Końcem (Por. Ap. 21, 6), do Niego należy ten świat i jego losy.
Dzisiaj, kiedy oddajemy cześć,
Jego Najświętszemu Sercu, módlmy się gorąco o pokój. Przede wszystkim o pokój w
naszych sercach, ale także w naszych rodzinach, naszym narodzie i na całym
świecie.
Serce Jezusa, pokoju i pojednanie nasze zmiłuj się nad
nami!
© Copyright 1999 - Libreria Editrice Vaticana
|